czwartek, 17 grudnia 2015

Wieczna miłość potępionych dusz - Przeprowadzka cz.1.2

Oczami Fabiana:

Ta szkoła nie oszczędzi mi niczego. Dopiero co opuściłem gabinet dyrektora, który wezwał mnie do siebie by opowiedzieć mi o dziewczynie która ma zacząć naukę u nas w collegu jutro. Mam dużo problemów gdyż jestem kapitanem składu piłki nożnej która jest chlubą i dumą naszej szkoły która zresztą reprezentujemy. W dodatku wybrano mnie był pełnił funkcję przewodniczącego szkoły co również pochłania masę czasu.

Weszłem do szatni jako ostatni, spóźniony i zobaczyłem moich przyjaciół przebierających się na trening. Czasem chciałem uciec od wszystkich obowiązków ale nie wiedziałem gdzie i jak. Dlatego trwałem wiernie w tym co zgotował mi los, pomimo że są mi odbierane resztki czasu i wolności. Kidy ściągałem bluzę usłyszałem ciekawą rozmowę więc postanowiłem jej się uważnej przysłuchiwać.

  • Mój kolega napisał mi że jest piękna. Oraz że ma niespotykany kolor oczu.  
  • Jakie?
  • Malachitowe.
  • O kim mowa? -  zapytałem w międzyczasie zdejmując bluzkę.
  • O tej nowej. Tej co ma jutro dojść do szkoły. Jak jej było? - zapytał Max.
  • Róża - odpowiedziałem bez zastanowienia.
  • Skąd wiesz? - odpowiedzieli wszyscy patrząc na mnie zaskoczeni.
  • Będę jej opiekunem. Jakbym nie miał większych zmartwień. - westchnąłem.
  • O stary zazdrościmy ci. To chyba najładniejsza laska o jakiej w życiu słyszałem. Podobno jest tak piękna że jak chłopaki widzieli ją na korytarzach to ciasno im było. A ona jak to kobieta z zasadami nawet na jednego nie zwróciła uwagi.
  • Dobra. Koniec rozmowy, przebierać się panienki - rzuciłem przez ramię wziąłem wodę i wyszedłem.




Może rzeczywiście nie będzie tak źle? Może bezpodstawnie z góry założyłem że będzie strasznie? No cóż zobaczę jaka jest i dopiero wtedy będę oceniał a jak na razie trening.


Znalezione obrazy dla zapytania szkolna recepcja