Z góry przepraszam że takie krótkie ale takie ma być następny będzie dłuższy. Tak więc zapraszam do czytania.
-----------------------------------------
Oczami Róży:
- Nie nie chcesz tego życia. Nie będziesz mógł powiedzieć ludziom a zwłaszcza twojej rodzinie kim tak naprawdę jesteś bo zginą. Jeśli dostaniesz talent będziesz musiał go poznać, szlifować a to wbrew pozorom nie jest takie łatwe i nawet po wielu latach może ci się nie udać go opanować.
- Dam sobie radę a jeśli nie to ty mi pomożesz.
- Posłuchaj mnie… - powiedziałam sfrustrowana.
- Nie to ty mnie posłuchaj. We dwoje damy sobie radę jeśli tylko w to uwierzymy ja w to wierzę całym sobą a ty?
- Postaram się. - odpowiedziałam z nikłym uśmiechem.
- Kocham cię. - powiedział całując mnie usta.
- Wybaczysz mi?
- Ale co takiego?
- Wszystko złego co cię od tej pory spotka.
- Wybaczę. A wiesz dlaczego?
- Hmm??
- Bo cię kocham.
Uśmiechnęłam się szeroko. On dał mi wiarę że wszystko się jakoś ułoży. Bo nasza historia dopiero się zaczęła.