czwartek, 24 grudnia 2015

Święta...

A więc moi drodzy czytelnicy. Z okazji świąt życzę wam wszystkiego dobrego, ciepłych i pogodnych świąt, leniuchowania i napełnienia brzuszka do pełna domowymi potrawami. Oby święta 2015 roku były lepsze niż zeszłoroczne. 

Znalezione obrazy dla zapytania obraz świąteczny

czwartek, 17 grudnia 2015

Wieczna miłość potępionych dusz - Przeprowadzka cz.1.2

Oczami Fabiana:

Ta szkoła nie oszczędzi mi niczego. Dopiero co opuściłem gabinet dyrektora, który wezwał mnie do siebie by opowiedzieć mi o dziewczynie która ma zacząć naukę u nas w collegu jutro. Mam dużo problemów gdyż jestem kapitanem składu piłki nożnej która jest chlubą i dumą naszej szkoły która zresztą reprezentujemy. W dodatku wybrano mnie był pełnił funkcję przewodniczącego szkoły co również pochłania masę czasu.

Weszłem do szatni jako ostatni, spóźniony i zobaczyłem moich przyjaciół przebierających się na trening. Czasem chciałem uciec od wszystkich obowiązków ale nie wiedziałem gdzie i jak. Dlatego trwałem wiernie w tym co zgotował mi los, pomimo że są mi odbierane resztki czasu i wolności. Kidy ściągałem bluzę usłyszałem ciekawą rozmowę więc postanowiłem jej się uważnej przysłuchiwać.

  • Mój kolega napisał mi że jest piękna. Oraz że ma niespotykany kolor oczu.  
  • Jakie?
  • Malachitowe.
  • O kim mowa? -  zapytałem w międzyczasie zdejmując bluzkę.
  • O tej nowej. Tej co ma jutro dojść do szkoły. Jak jej było? - zapytał Max.
  • Róża - odpowiedziałem bez zastanowienia.
  • Skąd wiesz? - odpowiedzieli wszyscy patrząc na mnie zaskoczeni.
  • Będę jej opiekunem. Jakbym nie miał większych zmartwień. - westchnąłem.
  • O stary zazdrościmy ci. To chyba najładniejsza laska o jakiej w życiu słyszałem. Podobno jest tak piękna że jak chłopaki widzieli ją na korytarzach to ciasno im było. A ona jak to kobieta z zasadami nawet na jednego nie zwróciła uwagi.
  • Dobra. Koniec rozmowy, przebierać się panienki - rzuciłem przez ramię wziąłem wodę i wyszedłem.




Może rzeczywiście nie będzie tak źle? Może bezpodstawnie z góry założyłem że będzie strasznie? No cóż zobaczę jaka jest i dopiero wtedy będę oceniał a jak na razie trening.


Znalezione obrazy dla zapytania szkolna recepcja

piątek, 11 grudnia 2015

Wieczna miłość potępionych dusz - Przeprowadzka cz.1.1

A więc przed wami pierwszy rozdział. Zapraszam do aktywnego komentowania. Mam nadzieję że wam się podoba. 

Pozdrawiam
Patusia.


---------------------------------------------------------


Oczami Róży:
Ostatnie pudło spoczęło w moim samochodzie. Chciałam jak najszybciej opuścić to przeklęte miejsce. Dusiłam się tu. Nie mogłam spokojnie posiedzieć i pomyśleć kiedy ktoś po raz kolejny pytał się mnie o dołączenie do paczki, bycie największą miłością, korepetycje czy wyjście do kina albo parku. 


Jednak ja byłam odludkiem. Od kiedy tylko pamiętam (czyli od dnia mojej przemiany) wolałam towarzystwo swojej jedynej już wtedy rodziny. Wampirzej rodziny. Każda sobą w mojej szkole codziennie przypominała mi o swojej inności. Jednak podobnie jak szkolne piękności nie przypadłyśmy sobie do gustów. Chciały one mieć mnie w swojej paczce jedynie dlatego że każdy chłopak w szkole pożądał mnie w pewien sposób. 


  • Róża! Ruszaj się. Zaraz musisz jechać żeby zdążyć na jutro do szkoły. 



Jego głos zawsze mnie uspakajał i motywował bym nie poddawała się tylko szła dalej. Od prawie 300 lat każde z nas było pod jego opieką. Ja, mój brat i jego rzeczywista małżonka. Każde z nas było przemienione przez niego przez co tworzyliśmy zgrana rodzinę. Zgrany klan.


  • Dobrze tato! - musiałam tak odpowiedzieć gdyż ulica jak na tą porę dnia była bardzo ruchliwa i kilku sąsiadów przypatrywało nam się zaciekawieni całą tą sytuacją. 



Olałam  sprawę co zresztą zawsze robię kiedy do gry wkraczają moi denerwujący sąsiedzi. Ale tak z innej strony. Pewnie jak wcześniej usłyszeliście mam na imię Róża. Normalnie pochodzę z Polski ale lata a raczej wieki temu opuściłam mój kraj i wędrowałam aż spotkałam ich. Zostałam napadnięta i uratował mnie mój obecny brat, mama zajęła się moimi ranami a tata zadecydował że taka powinna być jego wymarzona córka. Po czym zmienił mnie i naprawdę tego nie żałuje. 


Mam 275 lat tak wiem powiecie “o matko to naprawdę dużo” ale uwierzcie mi ja jestem tylko dzieckiem w naszym świecie. W momencie przemiany miałam 17 lat i na zawsze taka pozostanę. Mój tata, opiekun i człowiek który zmienił mnie w tą kim jestem dzisiaj nazywa się Kasjan, liczy sobie 1750 lat ale od wieków zatrzymał się w ciele 37 latka. Moja mama Nastia ma 1600 i 30 lat. A mój brat ma 350 i pomimo że jest staruchem tak naprawdę wygląda na 19 latka. 


Jestem jego młodszą siostrą której za wszelką cenę musi bronić. Gdyż mam dar który wielu chciałoby posiadać dla siebie i tworzyć zniszczenia o których się nam nawet nie śniło. Boję się że tak się kiedyś stanie. Ale jestem na to przygotowana. My wszyscy jesteśmy.

Znalezione obrazy dla zapytania spakowany do przeprowadzki samochód

piątek, 4 grudnia 2015

Wieczna miłość potępionych dusz - Prolog

Witajcie moi kochani. Wracam do was z nowym opowiadaniem pt. "Wieczna miłość potępionych dusz". Jak zresztą możecie zauważyć w tytule. Mam nadzieję że się wam spodoba i skomentujecie o tym co sądzicie o prologu.

Pozdrawiam
Patusia

------------------------------------------------------------

Człowiek w swoim życiu biegnie w pogoni za wieloma rzeczami takimi jak pieniądze, sława, komfort życia, uroda i takie tam. Po drodze zadając sobie miliony bezsensownych pytań takich jak:
  • Do czego zmierzam?
  • Czego tak naprawdę chcę?
  • Czego potrzebuje?
  • Czy jestem szczęśliwy?
  • Czy robię właściwie?

Ja na pytanie “do czego zmierzam i czy robię właściwie?” znalazłam odpowiedź. Odpowiedź która nie zachwyciłaby przeciętnego człowieka. Dlaczego? Bo kiedy usłyszałam ją po raz pierwszy dla mnie też brzmiało to strasznie i niewłaściwie. Jednak nie będąc człowiekiem zmieniają się twoje pytania, ich kolejność, sens o ile w ogóle jakieś znajdziesz.

Mówi się że w momencie w którym przestaje bić twoje serce umiera w tobie wszystko. Jest to zupełną nieprawdą. Zawsze możesz obudzić się jako ty w innym znaczeniu tego słowa. Wraz z ostatnim uderzeniem twojego serca umierają bezpowrotnie niektóre emocje których już więcej nie będziesz musiał pokazywać i wartości którymi kierowałeś się w swoim poprzednim życiu. Jedną z nich jest poczucie winy. Czy ja je posiadam? Odpowiedź cię zaskoczy ale jest w pełni prawdziwa: nie. Stwierdzam to ponieważ żeby przeżyć muszę zabijać. Każda kolejna śmierć pomaga utrzymać mi się przy życiu ale nie obwiniam się o to. Bo po co?




To nie przywróci im życia a bez tego umrę. Taka jest kolej życia. Rodzisz się, żyjesz i umierasz. Dlatego trzeba żyć aby przeżyć i nie żałować.



środa, 2 grudnia 2015

Q&A

Q: Myślisz, że ważne jest, by być na bieżąco i znać najnowsze wiadomości?
A: Tak jest to ważne żeby być na bieżąco gdyż zawsze można pomóc komuś lub po prostu być dobrze poinformowanym.

Q: Jaka była najlepsza potrawa zjedzona przez Ciebie?
A: Nidy nie zastanawiałam się nad tym. Ale tak szczerze to taki wrap w budce pamiętam to jak kilka lat temu byłam na obozie. Tego smaku się nie zapomina.

Q: Jaki jest twój ulubiony serwis społecznościowy?
A: Facebook.

Q: Od jakiego wieku korzystasz z własnego komputera?
A: Korzystam od kiedy skończyłam 10 lat.

Q: Jaka osoba zna Cię lepiej niż ktokolwiek inny?
A: Moja przyjaciółka którą spokojnie mogę nazwać swoją siostrą. Zawsze zna moje humorki i wie kiedy ma reagować. (Tak przy okazji chciałabym ją w tym momencie pozdrowić.)

Q: Gdybyś była smakiem lodów, jaki byłby to smak?
A: Prawdopodobnie byłabym waniliowo - czekoladowo - truskawkowymi

Q: Którą restaurację lubisz najbardziej?
A: Zdecydowanie KFC.

Q: Jaka była najgorsza rada, jakiej zdarzyło Ci się posłuchać? Dlaczego?
A: "Uwierz w siebie z będzie dobrze". Najgorsza dlatego że jak występowałam przed całą szkołą i przypomniałam sobie to zacięłam się na środku sceny w środku piosenki i przez to musiałam zaczynać od nowa. Kilka razy jak przywoływałam tą radę wszystko kończyło się dla mnie źle.

Q: Jakiego koloru skarpetki masz teraz na sobie?
A: Czarne z zielonymi paluszkami.

Q: Czego nie potrafisz zrozumieć?
A: Jak chłopaki mogą lecieć na ciało a nie na charakter i dlaczego dziewczyny mają kompleksy.

Q: Jaki jest Twój ulubiony przedmiot w szkole?
A: Matematyka i biznes.

Q: Co robisz tuż przed pójściem spać?
A: Myślę o tym co mogę osiągnąć  i jak. A czasem po prostu domyślam kolejne części nowej historii.

Q: Komu ostatnio powiedziałeś dziękuję?
A: Kilkunastu osobom. Chciałabym też ich pozdrowić.

Q: Kto potrafi rozśmieszyć Cię do łez?
A: Moja przyjaciółka.

Q: W jaki sposób wchodzisz do basenu?
A: Skaczę od razu żeby nie musieć przyzwyczajać się do wody.

Q: Jaka jest rzecz, której teraz pragniesz w sowim życiu najbardziej?
A: Nie zastanawiałam się jeszcze nad tym.

Q: Pośród wszystkich zjedzonych przez Ciebie rzeczy, co było najdziwniejsze?
A: Jak byłam malutką dziewczynką to zjadłam za namową mojej koleżanki mrówkę, i kiedyś kotu karmę z miski.

Q: Jaka jest Twoja recepta na sukces?
A: Idź przed siebie i pierdol konsekwencje.

Q: Czy jesteś osobą kreatywną?
A: Zdecydowanie tak.

Q: Czego nie da się kupić za pieniądze?
A: Według mnie miłości.

Q: Jakie jest twoje hobby?
A: Pisanie, słuchanie muzyki i rysowanie.

----------------------------------------------------------

W następnym poście chciałabym wam zadać kilka pytań i chciałabym żebyście odpowiedzieli mi na nie w komentarzach. Chciałabym wam też wszystkim podziękować że wytrzymaliście ze mną te kilkanaście miesięcy.

Do następnego
Patusia.