piątek, 28 sierpnia 2015

Lekcja Życia cz.34

-Nie. Spotkałam Kamila po drodze. On pomógł mi doprowadzić walizkę do domu. Bez niego w ogóle nie dałabym sobie rady.
-To miło z jego strony że ci pomógł.
-Wiem to samo pomyślałam.
-Słowo Sabi że mu przypominałem. Jakieś 2 godziny przed twoim przyjazdem. Chciałem mieć pewność że stawi się tam na czas.
-Wiem braciszku wiem. Kocham cię.
-Ja ciebie też siostrzyczko.
-Obiecuję że go za to zabiję.
-Oj tam zostaw go. To nie ma sensu.
-Nie Sabina! Nie zostawię!
-Tak zostawisz! On wyjechał! – powiedziała płaczliwie.
-Co?!
-On wyjechał. Dowiedziałam się od Kamila.- powiedziała już spokojniej.
-No dobrze. A wiesz może z jakiego powodu wyjechał i gdzie?- zapytał zszokowany zielonooki.
-Wiem.
-Zdradzisz mi ten sekret?
-Jego tata umiera na raka. Chciał przy nim być aż do tego momentu. Pojechał do niego się tym zająć.
-Znasz może miejsce zamieszkania jego taty?
-Tak. Znam.
-Wesprę go tak jak mama nas.
-Mogę jechać z tobą?
-Chcesz znów patrzeć na śmierć?
-Nie. Ale chcę być przy nich gdy to się stanie. Tak jak mama przy nas.
-Odważna jesteś.
-No może troszeczkę. Muszę być. Dla siebie. Dla niego.
-No więc kiedy jedziemy?
-Jutro. Dzisiaj się spakujemy.
-Dobrze. Obyśmy zdążyli.
-Zdążymy. Nie martw się będzie dobrze.

Rodzeństwo powoli pakowało swoje rzeczy. W międzyczasie krzyczeli do siebie czy o czymś nie zapomnieli. Planowali całą podróż do domu taty Bartka. Chciała wspierać Bartka najlepiej jak umiała. Pomimo że przy niej była tylko jej mama i brat. Nie brała pod uwagę reszty rodziny. Oni martwili się o nich tylko z czystej uprzejmości i szacunku do jej zmarłego ojca. Musiała to zrobić chociażby dla niego. Jej rodzina wiedziała jak to jest trudno kogoś stracić. Zwłaszcza kogoś bliskiego. Na samą myśl o tacie serce dziewczyny zakuło dając znać że pamięta i tęskni. Wzniosła oczy do nieba i pomyślała czy on tam jest i się na nią patrzy. Czasami niemal, czuła jego obecność. Czuła się jakby pilnował ją przed wszystkimi nieszczęściami i smutkami tego świata.  A czasami straszliwą pustkę w sercu. Tak jakby nigdy go nie poznała i nigdy nie kochała całą sobą pomimo że było inaczej. Do domu wróciła zmęczona Anita p całym dniu ciężkiej pracy. Dorian powiedział o planie rodzeństwa. Oraz o tym w jakiej sytuacji znalazł się Bartek. Anita była nieugięta i również chciała wspierać Bartka a najbardziej jego biedną mamę. Jej własne doświadczenia w tym momencie były bardzo przydatne i podziękowała Bogu że może komuś pomóc przejść przez to wszystko pomimo że nikt nie zrobił tego samego dla niej. Wiedziała że będzie to bardzo trudne i bolesne doświadczenie. Wszystkie walizki stały spakowane koło drzwi czekając na jutrzejszy dzień. Anita była dumna z córki że postanowiła stawić czoło własnemu bólowi żeby pomóc poradzić sobie z bólem Bartka. Niczym wierny kompan. Doskonała partnerka. Z Doriana była dumna że chce być przy siostrze w tym bolesnym dla każdego momencie. Udowadniając że zawsze mogą na siebie nawzajem liczyć jak jej kiedyś zabraknie. Nadszedł następny piękny dzień. Dla Sabiny jeden z najtrudniejszych w jej krótkim życiu. Jednak pod maską zmartwienia ukryła dzielnie to co naprawdę czuła. Jechali dość szybko polną drogą . Spieszyli się choć nie byli w stanie określić dlaczego. Bezpodstawny  strach ściskał ich w swoich ramionach. Zaczęła się ich walka. Walka z czasem. Czasem którego z całą pewnością im brakowało. Zmartwienie ujmowało ich serca. Czas płynął szybciej niż normalnie. Musieli zdążyć, starali się zdążyć. Zobaczyli Bartka ze smętną miną prowadzącego pana ze zmarszczkami wokół oczu. Poznała jego tatę od razu. Uwielbiała go. Widziała go wiele razy na zdjęciach w domu Bartka i spotykała go gdy czuł się na tyle dobrze by zawitać w rodzinnym domu chłopaka.



Znalezione obrazy dla zapytania wschód słońca nad miastem


-----------------------------------------------------------
Szkoda że za bardzo nikt nie komentuje :( Mam nadzieję że to się zmieni. Niedługo chciałabym wam przedstawić wam nową niespodziankę. 

środa, 26 sierpnia 2015

Lekcja Życia cz.33

Bartek mruczał coś zdenerwowany pod nosem. Nikt nie miał prawa go za to osądzać. Po chwili zapadła w słuchawce cisza i głośny pisk jakiejś dziewczyny. Dorian zdenerwował się na chłopaka. Chciał już mu przemówić do rozumu kiedy wszyscy zaczęli się głośno śmiać. Po chwili jeden mówił przez drugiego i ponownie śmiechy. Krew niemal oparzała żyły Doriana. Jednak zachowywał spokój. I krzyk Bartka ponad nimi. Ostatecznie chichoty ucichły. Dorian pomyślał że to miło z jego strony ze postanowił ich uspokoić i sam postanowił zrobić to samo ze sobą. Nie mógł ingerować w jego życie bo nie należał do jego rodziny. Ale powinien się zastanowić czego on od życia chce.
Nie wiem. – padło ostatecznie.
Sabi autobus przyjeżdża o 16. Radzę ci się nie spóźnić. – odpowiedział głucho starając się stłumić próbujące dojść do głosu emocje.
Dobrze. – padło ostatecznie.
Bartek zakończył połączenie i ponownie wrócił do znajomych. Dalej czuł mieszankę różnych emocji. Wyleciało mu zupełnie z głowy to o czym rozmawiał przed chwilką z bratem swojej dziewczyny. A to za sprawą ciekawszego tematu jego przyjaciół. Bartek po pewnym czasie wrócił do domu zadowolony z spotkania ze znajomymi. Mama wręczyła mu jego spakowaną torbę ze smutkiem w oczach. Wiedział co ten smutek oznacza. Po chwili wyszli z domu. Kiedy byli w pobliżu miejsca gdzie autobus Sabiny miał się pojawić Bartek sobie o niej przypomniał. Nie mógł teraz zaprzepaścić tego o czym rozmawiał niedawno z Dorianem. Chciał wysiąść z samochodu ale mama powstrzymała go w ostatniej chwili. Pojechali dalej. Nie mieli zbyt wiele czasu więc nie mogli go tracić na podobne rzeczy. Sabina stała tam przez godzinę oczekując telefonu od brata lub Bartka. Lecz żadnego nie otrzymała od któregokolwiek z nich. W końcu po nieco ponad godzinie zła zaczęła iść w stronę domu. Wlokła za sobą swoją ciężką walizkę. W połowie drogi do domu spotkała Kamila. Zaproponował pomoc w doprowadzeniu walizki do domu. Zgodziła się. Nie dałaby rady doprowadzić jej do domu bez pomocy przyjaciela. Szli i żartowali sobie jak za starych dobrych czasów. Była mile zaskoczona jak czas go zmienił. Wcześniej chciał jej krzywdy teraz chce przyjaźni. Podziękowała mu za pomoc z walizką i weszła do domu. Była niezwykle zmęczona i potrzebowała w końcu coś zjeść, przebrać się i odpocząć.
W końcu się was docze… - urwał wpół słowa zdziwiony Dorian widząc jedynie siostrę z bluzką zlepioną potem.
Ja również się cieszę że cię widzę braciszku.

Zapomniał i nie przyszedł?


Znalezione obrazy dla zapytania nastolatka z wielką walizką


Mam nadzieję że podoba wam się rozdział. Nie wieżę że jest to już 33 :) Tak wiele już ze mną przeszliście. Na mojego emaila : pati98-10-14@wp.pl możecie pisać jakiego zakończenia się spodziewacie. W Q&A macie też mojego aska więc możecie mi zadawać nurtujące was pytania na temat historii. Do usłyszenia robaczki :*****

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Lekcja Życia cz.32

Chciałabym ten rozdział zadedykować 2 osobom:) Mojej wiernej czytelniczce Lili. I mojemu chłopakowi, kocham cię skarbie :*
-------------------------------------------------

Bartek i ciocia Anita rozmawiali ze sobą do późnej pory. O figlach, problemach i zaletach życia. Oboje rozumieli punkt postrzegania drugiego i to ich zbliżyło nawet bardziej do siebie. Późnym wieczorem Bartek podziękował za gościnę ale jeszcze bardziej za szczerą rozmowę. Tego mu było potrzeba przez ostanie kilka dni. Teraz również lepiej rozumiał Sabinę oraz jej postępowanie. Powiedział że musi już wracać do domu gdyż jego mama na pewno bardzo się martwi i będzie na niego zła że nie poinformował jej kiedy zjawi się w domu. Anita zrozumiała jego i jego mamę. Sama bała się panicznie o swoje dzieci. Pożyczyli sobie dobrej nocy i Bartek poszedł do domu. Cały tydzień planował jak przyznać że ona miała rację a on popełnił kolosalny i niewybaczalny błąd. Lecz kiedy wymyślił już coś zaraz wydawało mu się to głupie i bezsensowne. Wiele razy myślał co porabia, gdzie jest, z kim i czy myśli o nim. Lecz kiedy jego myśli sprowadzały go do jej pięknych mądrych oczu odpływał w krainę fantazji. Czasem gdy był sam oddawał się bez reszty fantazjowaniu o osobie która zdominowała jego myśli, sny, serce, jego całego. Przed snem myślał podobnie. Jednak nikomu o tym nie mówił. To była to jego słodka tajemnica, którą zabierze nawet i do grobu jeśli będzie trzeba. Myślami zawsze był z nią nie ważne co robił ani gdzie był. Sabina w tym czasie przebierała się do snu z ręcznika którym była szczelnie owinięta. Cały dzień chodzenia po górach dał się jej we znaki. Bolały ja nogi i chciała wreszcie odpocząć. Chciała także zostać z powodu dobrej zabawy jaką zorganizowała im szkoła. Ale z drugiej strony chciała wrócić do domu do Bartka. Chciała z nim wreszcie porozmawiać. Sam na sam bez krzyków i kłótni.  Była niezwykle ciekawa co usłyszał od Alicji. Oraz co ona sama ma jeszcze dodać od siebie. Sabina cały tydzień korzystała z atrakcji zaplanowanej przez szkołę wycieczki. Bartek cały tydzień wychodził z przyjaciółmi dobrze się z nimi bawiąc. Zapomniał się zupełnie o biegnącym czasie. Oraz o terminie powrotu Sabiny do domu. Podczas jednego z podobnych wyjść zadzwonił do niego telefon. Dorian mu przypomniał o powrocie jego siostry.
-Dzisiaj?!
-Tak nie mów mi że zapomniałeś? - zapytał zdenerwowanym głosem brat -dziewczyny
-Nie… Nie zapomniałem.
-Tylko?
-Wyleciało mi to zupełnie z głowy. – odpowiedział zakłopotany
-Coś ty robił przez ten tydzień? – odpowiedział zdenerwowany.
-Nic specjalnego. – prawie wyszeptał chłopak.
-Akurat. – prychnął  piwno oki.
-Wychodziłem z przyjaciółmi. – wyznał szatyn.
-I?- odpowiedział próbując powściągnąć swoje emocje Dorian.
-I starałem się dobrze bawić. – odpowiedział
-Czy przynajmniej raz o niej pomyślałeś?! – wykrzyknął do słuchawki rozzłoszczony brat dziewczyny.
-Tak. Co to za pytanie?
-Kiedy?
-Cały tydzień!

-Nie wierze ci jakoś…



Pamiętajcie moi kochani :) Komętujesz - Motywujesz - Kolejna część się pojawia. Mam nadzieję że ta również wam się będzie podobać jak każda poprzednia. Życzę miłego czytania. Pozdrowienia Patusia.

piątek, 21 sierpnia 2015

Lekcja Życia 31

Oboje roześmieli się. Rozbawiła ich ta wymiana zdań. Ciocia Anita ucieszyła się że w końcu widzi uśmiech na twarzy chłopaka. Jednak Bartek miał do zadania jeszcze jedno smutne oraz trudne pytanie dla kobiety którą traktował jak członka własnej rodziny. Podobnie jak ona jego.
-Tęsknię za nią. – westchnął smutno.
-Wiem skarbie wiem ja również.
-Czy możesz zadać cioci jeszcze jedno pytanie? – zapytał zakłopotany.
-Oczywiście. – odpowiedziała ponownie się uśmiechając.
-Gdzie jest pani mąż?
Uśmiech na twarzy kobiety zgasł tak szybko jak zdmuchnięty płomień świecy. Myśli kobiety zalała fala wspomnień. Zarówno tych przyjemnych jak i tych bolesnych. Języki bólu lizały czułe serce kobiety. Jednak ta postanowiła wyjść im naprzeciw i nie uchylać się od zadanego pytania. Czułą obowiązek na nie odpowiedzieć. Chciała zmierzyć się z bólem które za każdym razem i tak by się pojawiał na wzmiankę o tym cudownym mężczyźnie którego poznała tak dawno temu i któremu oddała swoje serce.
-Mój mąż zginął rok temu w wypadku samochodowym. Najbardziej jego śmierć przeżyła Sabina. Ale mimo to i tak trzymała się dzielnie. Tęsknię za nim ale też nie załamuję się z tego powodu. Dzieci mi na to nie pozwoliły. Potrzebowały mnie tak bardzo jak ja ich. Życie kazało podjąć nasz przerwany  marsz. Na wiadomość o tobie ucieszyłam się. I tak bardzo. W końcu nie byłaby sama. A ty umiałbyś ją wesprzeć i chronić. A nade wszystko kochał. Nie chciałam niczego innego od życia tylko normalnych partnerów dla moich dzieci którzy obdarzyli by wielkim uczuciem moje maleństwa.
-Wiedziała pani jaki jestem?- zapytał zdezorientowany szatyn.
-Nie ale zaufałam tobie i swojemu instynktowi. Nie mogę skreślać osób których nie znam.
-Podziwiam panią.
Czemuż to?
-Dlatego że pomimo że straciła pani męża nie poddała się pani. Wspierała pani i siebie i ich. Podniosła się i pomogła zrobić to samo im. Pomimo towarzyszącemu pani bólu po stracie męża.

-Widzisz oni na mnie liczyli. Mama nie może zawieść dzieci w potrzebie. Nie poddawałam się przez nich. Nie było to łatwe. Ale daliśmy radę. Razem.




Mam nadzieję że ta część równie jak każda poprzednia przypadła wam do gustu. I bardzo gorąco zapraszam was do komentowania. Pamiętajcie że każdy komentarz to motywacja do napisania kolejnej części.

Q&A

Q: Dlaczego blogujesz? Co Cię w tym kręci?
A: A więc bloguje dlatego że chcę podzielić się swoją twórczością. Moja rodzina oraz przyjaciele uważają że mam talent do pisania i powinnam się dzielić tym ze światem. Chciałabym aby ludzie wyrażali swoje szczere opinie na temat tego jak pisze. 
Q: Dlaczego taka, a nie inna, tematyka bloga?
A: Wybrałam taką tematykę bloga dlatego że jestem niepoprawną romantyczką. Uwielbiam romanse nie tylko czytać ale również i pisać. Niektóre moje doświadczenia życiowe w miłości pomagają mi dodać odrobinkę akcji lub czułości do moich opowiadań. 
Q: Czym się interesujesz? Czy kolekcjonujesz coś?
A: Mam dość niedzisiejsze zainteresowania. Lubię egzotyczne koty jak gepardy, pumy i lwy. Interesuję się także rekinami oraz ptasznikami. Kolekcjonuję harlekiny w języku angielskim oraz polskim oraz kamienie szlachetne. 

Q: Czy masz zwierzątko domowe? Jeśli tak - jak się wabi?
A: Mam dwa zwierzątka a dokładniej rybki. Wabią się Mietek i Stefan. Są złotymi rybkami na które w wolnym czasie lubię patrzeć. 
Q: Czy uprawiasz (regularnie) jakiś sport?
A: Często gram z przyjacielem w tenisa ale lubię też w weekendy pograć z tatą lub bratem w badmintona. A tak poza tym jestem anty fanem sportu z powodu kontuzji kilka lat temu. 
Q: Co lubisz robić w swoim wolnym czasie?
A: W moim wolnym czasie lubię czytać książki i spędzać czas ze znajomymi. 
Q: Jakiej muzyki słuchasz? Jaki jest Twój ulubiony artysta/zespół?
A: To dość ciężkie pytanie. A więc słucham różnego rodzaju muzyki za wyjątkiem muzyki klasycznej i jazzu. Nie mam jakoś specjalnie ulubionego zespołu lub artysty ale bardzo lubię piosenki Taylor Swift oraz Karolkaxd.
Q: Wolisz oglądać filmy czy czytać książki? Dlaczego?
A: Więc jeśli chodzi o mnie bardziej wolę czytać książki. Dlaczego? Ponieważ książki mają więcej detali można się przez nie więcej dowiedzieć, Jest łatwiej wrócić do danej strony lub rozdziału by dowiedzieć się więcej detali które nam wcześniej umknęły niż w filmie. Dlatego zdecydowanie bardziej wolę książki.
Q: Do której klasy teraz uczęszczasz?
A: A więc jak pewnie wiecie nie mieszkam w Polsce chociaż tam właśnie się urodziłam i dorastałam. W tym roku pójdę do klasy 12 na polskie to jest około 3 liceum. 
Q: Kim chcesz zostać w przyszłości?
A: W przyszłości chciałabym zostać prawniczką lub chirurgiem.  W czasie wolnym chciałabym oddawać się pisaniu i być może stać się pisarką. Nie chce sławy lub fory pieniędzy chciałabym jedynie uznanie i szczere opinie na temat tego jak wykonywałabym swoją pracę jako pisarka. 

Q: Rzecz, bez której nie możesz wyjść z domu?
A: Jak u każdej kobiety będzie to torebka. Ale taka największa to klucze do domu i gumy do żucia.

Q: Twoje największe marzenie?
A: Moim największym marzeniem jest mieć kochającego mnie męża oraz grupkę słodkich i absolutnie moich dzieci. Uwielbiam dzieci i ciepło rodzinne. Nie wyobrażam sobie bez rodziny życia. Oraz mieszkać lub być właścicielką pięknej winnicy.

Q: Ulubiony napój / picie?
A: Moim ulubionym napojem jest sok z mango oraz woda Aloe Vera. Ale zdecydowanie bardziej wolę to pierwsze. 

Q: Masz chłopaka?
A: Więc czy mam chłopaka... Tak mam. Kocham go ponad wszystko i jestem dla niego w stanie zrobić wszystko. Może to nie właściwe zakochiwać się tak bardzo w tym wieku no ale cóż nic nie poradzę że jest moim ideałem chłopaka. 

Q: Ulubiony piosenkarz lub piosenkarka?
A: Jak już mówiłam wcześniej bardzo lubię Taylor Swift i Karolekxd.

Q: W przyszłości gdzie chciałabyś mieszkać?‎ 
A: W przyszłości chciałabym mieszkać we Włoszech koło winnicy lub posiadać własną winnicę. Od zawsze podobały mi się Włochy i chciałabym z nimi wiązać swoje plany z miejscem zamieszkania właśnie z nimi.

Q: Co jest dla ciebie inspiracją na co dzień ?
A:  Na co dzień inspiracją dla mnie jest rodzina, mój chłopak oraz przyjaciele. Kiedy widzę ich uśmiechy od razu mam ochotę opisać ich w jakimś z moich opowiadań. W każdym z nich za jakimś tam z kolei charakterem kryją się oni. Osoby bez których moje życie byłoby szare i bezsensowne.  

Q: Co sądzisz o związkach homoseksualnych?
A: Osobiście nie mam do nich nic. Nie ich wina że nie podoba się im płeć przeciwna. Więc osobiście nie mam zdania.

Q: Masz jakieś piosenki które po prostu wiesz że nigdy Ci się nie przesłuchają?
A: Więc dla mnie na pewno będzie to Justin Timberlake - Cry me a river, Weekend - Jak kocha to tylko cię i to tyle:) 

Q: Masz Aska?
A: Specjalnie dla ciebie założyłam. Wcześniej jakoś nie potrzebowałam go do życia :) ask.fm/patusia981014

Q: Co cenisz w ludziach?
A: Najbardziej w ludziach cenię szczerość, dobroć serca, i chęć niesienia pomocy. 

Q: Co Cię w nich odpycha?

A:  Najbardziej w ludziach odpycha mnie kłamstwo, chamstwo i zawiść. 

Q: Jakie zwierzęta lubisz?
A: Ptaszniki, gepardy, lamparty, pumy, lwy, oraz rekiny.
 
Q: Z jakim zwierzęciem się utożsamiasz? 
A: Spokojnie mogę utożsamić się z lisem. Dlatego że jestem taktyczna, przebiegła i sprytna.
Q: Chciałabyś być jakimś zwierzęciem? 
A: Jeśli by to ode mnie zależało chciałabym być wilkiem. 
 
Q: Jakie książki lubisz? Masz swoje ulubione?
A: Najbardziej lubię książki romantyczne. Moją ulubioną jest gwiazd naszych wina.
Q: Jakie filmy lubisz?
A: Najbardziej lubię oglądać horrory oraz si-fi, przygodowe i akcji. 
Q: Masz ulubionego aktora/aktorkę? Za co ich lubisz? 
A: Tak szczerze to nie mam ulubionego aktora ani aktorki. Nigdy nie miałam potrzeby by faworyzować jednego z nich. 
Q: Lubisz poduszki? 
A: Tak a kto ich nie lubi? Bez nich życie nie było by tak miękkie a sen udany. 
Q: Masz jakieś pluszaki?
A: Mam jednego niebieskiego psa. Mam z nim szczególny sentyment ponieważ dostałam go od babci która już nie żyje od kilku lat 2 dni po moich narodzinach. Pomimo iż mam naście lat dalej nie potrafię się z nim rozstać. 
 
Q: Ulubiona zabawa z dzieciństwa?
A: W dzieciństwie przepadałam za zabawą w ganianego. Nie wiem dlaczego ale lubiłam ganiać się z moimi wszystkimi przyjaciółmi pod warunkiem że to nie ja ganiałam. 
 
Q: Masz dziwne nawyki?
A: Moim naprawdę dziwnym nawykiem jest to że nie potrafię funkcjonować be szklanki soku i jednego ciasteczka belvita codziennie rano. Nie wiem czemu tak jest ale trudno nie zamierzam się odzwyczajać. 
 
Q: Jaka jest Twoja ulubiona książka?
A: Moją ulubioną książką jest: Gwiazd naszych wina. Jak również "Więzy Krwi" i "Braterska Więź" Nory Roberts. 

Q: Masz ulubioną stronę internetową?
A: Jakoś szczególnie nie mam swojej ulubionej strony. Z wszystkich korzystam tak samo i są mi tak samo potrzebne. 
Q: Ile blogów obserwujesz?
A: Obserwuję około 5 blogów. 
Q: Jesteś poukładana czy roztargniona?

A: To zależy od sytuacji. Jeśli chodzi o szkołę jestem poukładana. Natomiast w domu jestem zupełnie roztargniona. 


Mam nadzieję że dzisiejsze Q&A  wam się podobało i znaleźliście chociaż część odpowiedzi na wasze pytania. Jeżeli chcecie kolejne Q&A już w najbliższym czasie to proszę się nie wstydzić i wysyłać pytania na mojego emaila: pati98-10-14@wp.pl lub na aska podanego w dzisiejszym Q&A. Dziękuję i do zobaczenia już  niedługo.

środa, 19 sierpnia 2015

Lekcja Życia cz.30

Nie zapomnij przeczytać notatki od autorki na dole :) Życzę miłego czytania :)
----------------------------------------------------------------------------------

Weszli do domu. W nozdrza Bartka wdarł się przyjemny zapach pieczonej kaczki. Przypomniały mu się piękne dni kiedy siedział z rodzicami i siostrą w niedzielne popołudnia przy stole. Jedli pieczoną kaczkę w jabłkach swojej mamy rozmawiając o minionym tygodniu. Czasami również rozmawiali o przyszłości. Wrócił do rzeczywistości i szeroko otwartymi oczami rozejrzał się dookoła. W oczy wpadł mu niezwykły porządek. Był nim mile zaskoczony. Wyobrażał sobie czystość lecz nie aż tak dokładną. Był pod przyjemnym wrażeniem. Jak zawsze rodzina dziewczyny mile go zaskoczyła.
-O czym chcesz ze mną porozmawiać? – zapytała z szerokim uśmiechem rodzicielka jego największego skarbu.
-O Sabinie ciociu.
-A dokładnie co cię interesuje? – odparła zaskoczona takim obrotem rozmowy.
-Czemu mi nie powiedziała o nowej szkole, wycieczce ani o Kamilu w klasie?
-Bardzo chciała ale nie wiedziała jak zacząć rozmowę o tym z tobą. Wiedziała że będziesz się o nią martwić a przez to sam możesz mieć problemy w szkole.
-Mogła spróbować mi to jakoś wyjaśnić.
-Bała się twojej reakcji oraz tego że naprawdę wpadniesz przez to w problemy w szkole.
-Czemu ciocia tego nie zrobiła?
-Obiecałam jej to.
-Czemu?
-Bo ona chciała to zrobić osobiście. Bez niczyjej pomocy.
Z tej wymiany zdań dowiedział się za dużo i nie widział co z bezcenną wiedzą zrobić. Musiał w spokoju pomyśleć ale nie mógł tak po prostu wyjść. Ale teraz martwiło go co innego. Jedynym problemem teraz był on sam. Chciał temu zaradzić ale nie mógł. Musiał zrozumieć to że ona podjęła tak poważną decyzję i postanowiła pójść do szkoły. Miejsce z którego pewien czas odeszła. Odeszła przez Kamila.
-Ale nie zrobiła. – Odpowiedział w końcu.
-Chciała wczoraj. – uśmiech nie schodził z twarzy kobiety.
-Jestem skończonym idiotą. – powiedział zrezygnowany.
-Wcale nie! – padła ostra odpowiedź kobiety.
-Właśnie że tak. Kocham cioci córkę całym sercem. Chciałbym jej dać cały świat i -więcej. Wszystko co mam bym chciał jej oddać. A na każdym kroku ją obrażam.
-Właśnie że nie cały czas jesteś dla niej wredny. Robisz lub mówisz dla niej również dużo miłych rzeczy. Dbasz o nią i o jej bezpieczeństwo. A to i tak dużo. A przede wszystkim kochasz. Więc widzisz to że czasem zdarza ci się być wrednym nie znaczy że jesteś taki cały czas.
-Pani umie pocieszyć – obdarzył kobietę smutnym uśmiechem.
-Jak się obwiniasz to ktoś musiał przywołać się do porządku dziecko.
-Zawsze robiła to Sabina. – zaśmiał się chłopak.
-A teraz byłam to ja. – odpowiedziała również się śmiejąc.




---------------------------------------------------
Mam do was pytanie :) Czy chcecie drugie Q&A ?? Jeśli tak to piszcie w komentarzach opinie na temat tej części mojego opowiadania które cudem z siebie wypociłam. A pytania na Q&A przysyłajcie na adres email; pati98-10-14@wp.pl Każdy z was może zadać więcej niż jedno pytanie dotyczące wszystkiego :) Mam nadzieję że taki pomysł wam odpowiada a już wkrótce mam dla was wielką niespodziankę. :) Mam nadzieję że wam się spodoba bo ja już jestem podekscytowana.  

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Lekcja Życia cz.29


Kolejną część tej historii pragnę zadedykować wszystkim wiernym i zapalonym czytelnikom mojego bloga za ciepłe słowa i motywację do dalszego pisania. 
Dziękuję kochani ;)

--------------------------------------------------------------
-Czy Kamil dokucza Sabinie? – pytanie w końcu opuściło jego umęczony umysł.
-Nie… Teraz tylko rozmawiają a co? – odparła zaskoczona dziewczyna nagłym pytaniem chłopaka.
-Czy on teraz jest tam z nią na wycieczce? – zadał ignorując zupełnie pytanie przyjaciółki.
-Nie. Miał pewne problemy w domu i w szkole więc zdecydował się nie pojechać. I  móc spokojnie je załatwić.
-Jesteś pewna?
-Tak, stu procentowo. Nawet go widziałam jak żegnał się z kolegami.
-Dziękuję.
-Nie ma za co.
-Po prostu się o nią martwię. Boje się że jej się coś stanie.
-Wiem. Teraz nie masz o co. Jest w dobrych rękach. Nauczyciele nie dadzą  jej krzywdy zrobić.
-Jestem idiotą.
-Wcale nie. Dlaczego tak uważasz?
-Mam wspaniałą dziewczynę i mówię jej że nie myśli. Czy może być coś bardziej debilnego niż moje słowa do niej? Oczywiście że nie!
-W kłótni i złości ludzie mówią różne głupie rzeczy. Ale kiedy ona tylko wróci przeprosisz i ona wybaczy. Wtedy wszyscy będą żyć razem i szczęśliwie. A zwłaszcza ty z nią.
-Serio tak uważasz?
-Tak.
-Dziękuję. Pomogło.
-Ja tylko przyjacielu odpowiadam na twoje pytania.
-Jesteś najlepsza. Wiesz o tym?
-Wiem. – zaśmiała się. W końcu kilka godzin wcześniej usłyszała to samo od przyjaciółki.
-Dobranoc Alicjo.
-Dobranoc Bartoszu.
Alicja pokonała ostanie schodki weszła do ciepłego wnętrza domu. Bartek stał jeszcze przez chwilkę próbując uporządkować swoje rozbiegane myśli. Chociaż równie dobrze mógł ro zrobić w drodze do domu. Ułożył sobie w głowie plan działania i postanowił się go trzymać. Był gotowy zrobić wszystko by jego serduszko mu wybaczyło. Mózg szatyna przetrawiał otrzymane informacje. Poszła do szkoły. Pojechała na wycieczkę. Jest z Kamilem w klasie. Jest bezpieczna. Jego tam nie ma. Jest bezpieczna. Jednak dalej był w szoku ze ona poszła do szkoły. Kiedy zdecydowała się na tak poważny krok? Szok że zaczęła coś tak dla niej nowego. Że w ogóle odważyła się podjąć taką decyzję. Jednak wiedział że nie lubi być długo w centrum uwagi innych. I tak pewnie odciągała od siebie uwagę w każdy możliwy sposób. Zawsze to robiła. Wiedział że jego najdroższa dobrze się bawi i nie chciał jej przeszkadzać męcząc ja telefonami. Jednak był zmuszony to zrobić. W jego głowie powoli tworzył plan na następny dzień. Odliczał czas do powrotu Sabiny. Musiał z nią porozmawiać. Z ulgą pomyślał że tydzień na zaplanowanie i przemyślenie wszystkiego powinny starczyć. Następnego dnia poszedł do domu Sabiny porozmawiać z ciocią Anitą. Zapukał nieśmiało. Otworzyła po kilku minutach. Zupełnie nie spodziewała się ujrzeć chłopaka u progu swojego domu.
-Dzień dobry. Nie przeszkadzam?
-Dzień dobry. Nie skąd. Wejdź dziecko a nie stoisz na zimnie.
-Czy mógłbym z ciocią porozmawiać?

-Oczywiście. Zapraszam do salonu. Przyniosę gorącą herbatę i ciasteczka.

Znalezione obrazy dla zapytania przytulny dom


--------------------------------------------------------

Dziękuję za ciepłe komentarze i prośbę o powrót. Sama wasza obecność znak że jesteście i czytaliście mojego bloga żeby go kontynuować sprawiła że się wzruszyłam. Wzruszyłam się tym że komuś za wyjątkiem mnie samej zależy żeby poznać historię do końca. Bo każda historia zasługuje żeby się kiedyś skończyć. Prawdę mówiąc nie byłam co do powrotu zbyt pewna. Miałam wrażenie że piszę dla samej siebie. Robiło mi się z tego powodu przykro. Wasze komentarze zmotywowały mnie żebym coś zmieniła w swoim blogu żeby był ładniejszy i bardziej zachęcał do czytania. Tak więc jak tylko coś wymyślę od razu dam wam znać moje skarby.

Pozdrowienia od Patusi.

niedziela, 16 sierpnia 2015

Informacje

Dziękuję za tak liczny odzew w sprawie bloga. Nie miałam żadnych komentarzy pod poprzednimi blogami i po prostu martwiłam się że nikt go nie czyta co było powodem jego zawieszenia. Cieszę się że mam tyle wiernych czytelniczek i że ktoś docenia mój trud i czas jaki wkładam w tego bloga.

Pod każdą kolejną częścią proszę o jak najwięcej komentarzy żebym wiedziała że są tam gdzieś czytelniczki które zainspirują mnie do dalszego pisania.


Pozdrawiam 
Patusia

środa, 5 sierpnia 2015

Ogłoszenie

Moi drodzy czytelnicy widzę że nikt z was nie czyta mojego bloga więc nie widzę sensu w dodawaniu nowych postów i kontynuować pisanie dalszych losów moich bohaterów więc zawieszam bloga jeżeli chcecie żebym go dalej prowadziła piszcie w komentarzach a jeżeli ktoś nie może komentować niech Pisze na moje konto GG pod numer 33198853


Mam nadzieje dostać duży odzew od moich kochanych czytelników.



Wiec do zobaczenia wkrótce
Patusia