poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Lekcja Życia cz.32

Chciałabym ten rozdział zadedykować 2 osobom:) Mojej wiernej czytelniczce Lili. I mojemu chłopakowi, kocham cię skarbie :*
-------------------------------------------------

Bartek i ciocia Anita rozmawiali ze sobą do późnej pory. O figlach, problemach i zaletach życia. Oboje rozumieli punkt postrzegania drugiego i to ich zbliżyło nawet bardziej do siebie. Późnym wieczorem Bartek podziękował za gościnę ale jeszcze bardziej za szczerą rozmowę. Tego mu było potrzeba przez ostanie kilka dni. Teraz również lepiej rozumiał Sabinę oraz jej postępowanie. Powiedział że musi już wracać do domu gdyż jego mama na pewno bardzo się martwi i będzie na niego zła że nie poinformował jej kiedy zjawi się w domu. Anita zrozumiała jego i jego mamę. Sama bała się panicznie o swoje dzieci. Pożyczyli sobie dobrej nocy i Bartek poszedł do domu. Cały tydzień planował jak przyznać że ona miała rację a on popełnił kolosalny i niewybaczalny błąd. Lecz kiedy wymyślił już coś zaraz wydawało mu się to głupie i bezsensowne. Wiele razy myślał co porabia, gdzie jest, z kim i czy myśli o nim. Lecz kiedy jego myśli sprowadzały go do jej pięknych mądrych oczu odpływał w krainę fantazji. Czasem gdy był sam oddawał się bez reszty fantazjowaniu o osobie która zdominowała jego myśli, sny, serce, jego całego. Przed snem myślał podobnie. Jednak nikomu o tym nie mówił. To była to jego słodka tajemnica, którą zabierze nawet i do grobu jeśli będzie trzeba. Myślami zawsze był z nią nie ważne co robił ani gdzie był. Sabina w tym czasie przebierała się do snu z ręcznika którym była szczelnie owinięta. Cały dzień chodzenia po górach dał się jej we znaki. Bolały ja nogi i chciała wreszcie odpocząć. Chciała także zostać z powodu dobrej zabawy jaką zorganizowała im szkoła. Ale z drugiej strony chciała wrócić do domu do Bartka. Chciała z nim wreszcie porozmawiać. Sam na sam bez krzyków i kłótni.  Była niezwykle ciekawa co usłyszał od Alicji. Oraz co ona sama ma jeszcze dodać od siebie. Sabina cały tydzień korzystała z atrakcji zaplanowanej przez szkołę wycieczki. Bartek cały tydzień wychodził z przyjaciółmi dobrze się z nimi bawiąc. Zapomniał się zupełnie o biegnącym czasie. Oraz o terminie powrotu Sabiny do domu. Podczas jednego z podobnych wyjść zadzwonił do niego telefon. Dorian mu przypomniał o powrocie jego siostry.
-Dzisiaj?!
-Tak nie mów mi że zapomniałeś? - zapytał zdenerwowanym głosem brat -dziewczyny
-Nie… Nie zapomniałem.
-Tylko?
-Wyleciało mi to zupełnie z głowy. – odpowiedział zakłopotany
-Coś ty robił przez ten tydzień? – odpowiedział zdenerwowany.
-Nic specjalnego. – prawie wyszeptał chłopak.
-Akurat. – prychnął  piwno oki.
-Wychodziłem z przyjaciółmi. – wyznał szatyn.
-I?- odpowiedział próbując powściągnąć swoje emocje Dorian.
-I starałem się dobrze bawić. – odpowiedział
-Czy przynajmniej raz o niej pomyślałeś?! – wykrzyknął do słuchawki rozzłoszczony brat dziewczyny.
-Tak. Co to za pytanie?
-Kiedy?
-Cały tydzień!

-Nie wierze ci jakoś…



Pamiętajcie moi kochani :) Komętujesz - Motywujesz - Kolejna część się pojawia. Mam nadzieję że ta również wam się będzie podobać jak każda poprzednia. Życzę miłego czytania. Pozdrowienia Patusia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz