środa, 26 sierpnia 2015

Lekcja Życia cz.33

Bartek mruczał coś zdenerwowany pod nosem. Nikt nie miał prawa go za to osądzać. Po chwili zapadła w słuchawce cisza i głośny pisk jakiejś dziewczyny. Dorian zdenerwował się na chłopaka. Chciał już mu przemówić do rozumu kiedy wszyscy zaczęli się głośno śmiać. Po chwili jeden mówił przez drugiego i ponownie śmiechy. Krew niemal oparzała żyły Doriana. Jednak zachowywał spokój. I krzyk Bartka ponad nimi. Ostatecznie chichoty ucichły. Dorian pomyślał że to miło z jego strony ze postanowił ich uspokoić i sam postanowił zrobić to samo ze sobą. Nie mógł ingerować w jego życie bo nie należał do jego rodziny. Ale powinien się zastanowić czego on od życia chce.
Nie wiem. – padło ostatecznie.
Sabi autobus przyjeżdża o 16. Radzę ci się nie spóźnić. – odpowiedział głucho starając się stłumić próbujące dojść do głosu emocje.
Dobrze. – padło ostatecznie.
Bartek zakończył połączenie i ponownie wrócił do znajomych. Dalej czuł mieszankę różnych emocji. Wyleciało mu zupełnie z głowy to o czym rozmawiał przed chwilką z bratem swojej dziewczyny. A to za sprawą ciekawszego tematu jego przyjaciół. Bartek po pewnym czasie wrócił do domu zadowolony z spotkania ze znajomymi. Mama wręczyła mu jego spakowaną torbę ze smutkiem w oczach. Wiedział co ten smutek oznacza. Po chwili wyszli z domu. Kiedy byli w pobliżu miejsca gdzie autobus Sabiny miał się pojawić Bartek sobie o niej przypomniał. Nie mógł teraz zaprzepaścić tego o czym rozmawiał niedawno z Dorianem. Chciał wysiąść z samochodu ale mama powstrzymała go w ostatniej chwili. Pojechali dalej. Nie mieli zbyt wiele czasu więc nie mogli go tracić na podobne rzeczy. Sabina stała tam przez godzinę oczekując telefonu od brata lub Bartka. Lecz żadnego nie otrzymała od któregokolwiek z nich. W końcu po nieco ponad godzinie zła zaczęła iść w stronę domu. Wlokła za sobą swoją ciężką walizkę. W połowie drogi do domu spotkała Kamila. Zaproponował pomoc w doprowadzeniu walizki do domu. Zgodziła się. Nie dałaby rady doprowadzić jej do domu bez pomocy przyjaciela. Szli i żartowali sobie jak za starych dobrych czasów. Była mile zaskoczona jak czas go zmienił. Wcześniej chciał jej krzywdy teraz chce przyjaźni. Podziękowała mu za pomoc z walizką i weszła do domu. Była niezwykle zmęczona i potrzebowała w końcu coś zjeść, przebrać się i odpocząć.
W końcu się was docze… - urwał wpół słowa zdziwiony Dorian widząc jedynie siostrę z bluzką zlepioną potem.
Ja również się cieszę że cię widzę braciszku.

Zapomniał i nie przyszedł?


Znalezione obrazy dla zapytania nastolatka z wielką walizką


Mam nadzieję że podoba wam się rozdział. Nie wieżę że jest to już 33 :) Tak wiele już ze mną przeszliście. Na mojego emaila : pati98-10-14@wp.pl możecie pisać jakiego zakończenia się spodziewacie. W Q&A macie też mojego aska więc możecie mi zadawać nurtujące was pytania na temat historii. Do usłyszenia robaczki :*****

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz