czwartek, 21 lipca 2016

Przepraszam

Chciałabym was przeprosić okazuje się bowiem że moi przyjaciele zorganizowali wyjazd nad ocean za moimi plecami. A więc jestem zmuszona przez nich słodkimi oczami i obietnicą dobrej zabawy pojechać. Tak więc zawieszam mojego bloga na 2 tygodnie jakby coś się zmieniło natychniast dam wam znać.

Jeszcze raz przepraszam dzisiaj koło wieczora pojawi się nowy rodział. Tak na rekompensate. Tak więc widzimy się za 2 tygodnie do usłyszenia kochani.

Pozdrawiam
Patusia

poniedziałek, 18 lipca 2016

Bezwarunkowa miłość

Każdy z nas kiedyś się zakochał. Jedni mylą zakochanie z zauroczeniem. Ale czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia? U niektórych osób wystarczy krótka chwila, kilka sekund, jedno spojrzenie i wiedzą że ta osoba jest drugą połówką ich serca. Jego Jin kiedy on sam / sama jest połówką Jan bądź na odwrót. 

Mateusz kochał się w Elizie od 5 klasy szkoły podstawowej. Wystarczyło jedno słowo żeby on zrobił dla niej wszystko. Mógł zrobić wiele głupich rzeczy byle by ona uśmiechnęła się do niego. Jednak pewnego dnia przekroczył granicę. 

Eliza kazała mu ukraść bardzo drogi naszyjnik z galerii. Jego najdroższa przyjaciółka odradzała mu ten pomysł ale jak zawsze nie posłuchał się jej. Dlaczego? Bo to jego największa miłość. Poszedł do galerii i ukradł naszyjnik wskazany przez Elizę. Natępnego dnia przyjechała do niego policja. Postawili mu zarzut kradzierzy oraz kazali zwrócić błyskotkę. Kiedy chłopak odpowiedział że nie może policjanci zakuli go i zabrali dali mu prawo do trzech telefonów zamiast jednego. Jako do pierwszej zadzwonił do Elizy kiedy nie odebrała zadzwonił do swojej przyjaciółki a następnie mamy. Dwie ostatnie kobiety robiły wszystko co mogły byle by sie z nim zobaczyć. 

Po kilku miesiącach w zamknięciu, roprawie i ogłoszeniu ostatecznego wyniku Mateusza wypuścili. Dostał 3 lata w zawieszeniu na 7. Pewnego dnia na spacerze po parku zobaczył Elizę całującą się z innym chłopakiem. Wtedy zrozumiał że swoją miłość miał zawsze pod nosem a była nią jego przyjaciółka. Kiedy zdał sobie z tego sprawę pobiegł do domu i powiedział o swoim uczuciu do Dagmary. 

Dziewczyna rzuciła mu się na szyję i powiedziała że również odwzajemnia jego uczucia od kilku lat. Ale on tylko widział Elizę. Po dwóch latach związku do ich wspólnego mieszkania przyszła Eliza i powiedziała że kocha Mateusza i teraz wie to na pewno. Jednak on tego nie chciał słuchać i powiedzial słowa które tłumił w sobie od wielu lat. 

"Kochasz mnie tylko dlatego że moi rodzice mają dobrze płatne posady przez co w moim domu zawsze panowała cisza, harmonia i dobrobyt. Widziałaś mnie tylko wtedy kiedy czegoś chciałaś. A kiedy ja chciałem zobaczyć tylko twój uśmiech podczas rozprawy, która odbyła się w twojego powodu nawet nie przyszłaś. Byłaś wtedy na randce z chłopakiem który zostawił cię dla innej 3 dni później. Wybacz ale nie zmarnuje swojej prawdziwej miłości zbudowanej na zaufaniu, szczerości i prawdziwej miłości dla kogoś takiego jak ty żeby żyć w ciągłej niepewności i strachu".

Kiedy skończył swój monolog zamknął jej drzwi przed nosem i wrócił do swojej ciężarnej narzeczonej z którą planował swoją przyszłość. 


Znalezione obrazy dla zapytania smutny nastoletni chłopak

niedziela, 17 lipca 2016

Q&A - Z bohaterami "Wiecznej miłości potępionych dusz"

Q: Hej mam pytanie do Róży jak smakuje dla ciebie krew?
A: (Śmiech) Wiesz z mojego punktu widzenia krew jest słodkawa i sycąca. Nie tylko utrzymuje mnie przy życiu ale też jest naszym przyjacielem.

Q: Pytanie do Kasjana, dlaczego Róża?
A: Jak masz na imię?
Q: Karolina.
A: A więc Karolino, widzisz wiele lat temu ojciec Róży uratował moje życie. Obiecałem mu że zajmę się jego dzieckiem. Dlatego Róża.

Q: Pytanie do Fabiana, co pokochałeś w Róży najbardziej?
A: Unikalną osobowość.
Q: To znaczy?
A: Widzisz Róża jest piękna i wie dlaczego jest atrakcyjna dla wszystkich jednak nie wykorzystuje tego w ten sposób co większość dziewczyn jej osobowość jest inna. 

Q: Pytanie do Nasti, czy kochasz oboje swoich dzieci tak samo?
A: Oczywiście co to za pytanie? Kocham swoje dzieci po równo, nie wyróżniam żadnego dlatego że jedno było pierwsze albo ze względu na moce. Liczy się to jakie są dla siebie nawzajem i innych. 

To tyle w dzisiejszym Q&A wiem że obiecałam je wam w poniedziałek ale ze względów technicznych nie mogłam dodać tego wcześniej. A więc zapraszam do aktywnego komentowania. 

poniedziałek, 4 lipca 2016

Wieczna Miłość Potępionych Dusz - 7.3 - Niewinne spotkanie

Oczami Róży:
Czas na randce mijał mi niespodziewanie szybko. Piłam z Fabianem cole i zajadałam się popcornem. Komentowaliśmy film jak dwie przyjaciółki dobrze się przy tym bawiąc. Kilka razy wychodził do toalety i był zszokowany tym że ja nie muszę. No cóż to zabawne gdyż po takiej ilości przyjętych płynów już dawno powinnam iść skorzystać z toalety.

To było zabawne patrzeć jak on męczy się by nie zmoczyć spodni aż w końcu potrzeba opróżnienia pęcherza wygrywała. Za każdym razem. No cóż nie tym razem skarbie.

  • Róża mam pytanie?
  • Tak? - mój głos był autentycznie zaciekawiony.
  • Co o mnie myślisz? - tym pytaniem mnie zszokował i przypomniał moją popołudniową rozmowę z moją rodziną.
  • Hmmm… Jesteś miły, słodki i uczynny. Jesteś też bardzo troskliwy i szczery. Lubię cię. - odpowiedziałam zgodnie ze swoim sercem.
  • To miło. Ale wiesz chciałem tylko powiedzieć że nie możemy ze sobą być.
  • Skąd ci przyszło to do głowy? - zadałam to pytanie rozczarowana.
  • Widzę jak na mnie patrzysz. Znaczy chłopaki mi powiedzieli.
  • To znaczy jak? - ciekawiło mnie co oni mogli znowu wymyślić.
  • Jak na przekąskę. Coś do schrupania. A ja nie piszę się być obiadem. Różni ludzie mówili mi też że jest w tobie coś dziwnego. - jego głos był niepewny ale mocny w swoim przekonaniu o zostaniu obiadem.
  • I zaprosiłeś mnie tutaj tylko po to żeby mi powiedzieć że jestem dziwna i że cię po prostu lubię. - zapytałam poddenerwowana.
  • To nie tak ja po prostu… - chciał się wytłumaczyć lecz mu przerwałam.
  • Daruj sobie. Myślałam że chociaż ty jesteś inny i oceniasz ludzi zgodnie z własnym sumieniem a nie opinią innych ludzi. Mam cię dość. Dobranoc. - rzuciłam rozczarowana, rozgoryczona, zrozpaczona i zdenerwowana. Nie najlepsza mieszanka emocji.
Odeszłam od niego w kierunku postoju taksówek. On coś jeszcze za mną krzyczał. Chyba przepraszał ale ja nie chciałam go słuchać. Nie teraz kiedy powiedział mi tyle rozczarowujących mnie słów w tak piękny wieczór. W końcu zobaczyłam kontem oka jak biegnie w moja stronę więc ja również zaczęłam biegnąć. Nawet szybciej niż ludzkie tempo tego nakazuje. Wsiadłam do pierwszej lepszej taksówki i kazałam szybko jechać. Dumnie powstrzymywałam smutek w sobie. Nie chciałabym żeby ktoś postronny go widział. Smutek to była moja słabość a słabości się nie pokazuje. Nikomu.
  • Gdzie mam jechać proszę pani? - zapytał miło taksówkarz.
  • Na lotnisko. Proszę. - odpowiedziałam cicho ale na tyle głośno by mnie usłyszał.
  • Które?
  • Którekolwiek. - rzuciłam zmęczonym głosem.
  • Rozumiem.

Siedziałam na tylnym siedzeniu nieciekawie pachnącej taksówki  i myślałam jak mogłam być taką głupią kretynką i się w nim zakochać. Jak moje serce mogło pokochać kogoś tak pustego i podatnego na zdanie innych osób. Taksówkarz zatrzymał się. Uregulowałam należną kwotę i ruszyłam na lotnisko. Zakupiłam bilet do Gujany i sierowałam się do przylegającego centrum handlowego by skompletować walizkę, której nie musiałam zdawać jako że w tamto miejsce nikt nie leciał. Kiedy w końcu to się stało ruszyłam powoli do samolotu. Całą podróż zastanawiałam się jak mógł mi to powiedzieć? Mógł mi powiedzieć po prostu że nie chce się ze mną już przyjaźnić tak blisko ani ze mną być a nie ranić mnie podobnymi słowami. Zasłaniając się opinią innych osób na mój temat. Po kilku godzinach lotu, po odprawie poszłam na postój taksówek i kazałam się zawieść do naszego domku. Po dotarciu do domu zostawiłam wszystkie rzeczy w domu i przebrałam się w ubrania sportowe i pobiegłam w las. “Zerwałam swoją smycz”. Teraz mogłam być tym w kogo zostałam zamieniona. Poddać się pierwotnemu instynktowi nie uważając na to czy kogoś zranię. Tutaj nie musiało obchodzić mnie nic. Tutaj byłam prawdziwie i niezaprzeczalnie wolna.

niedziela, 3 lipca 2016

Konkurs!!!

Konkurs!!!!!!!!!!!!!! 

Chciałabym zrobić konkurs. Wpisać się do konkursu można na email pati98-10-14@wp.pl wszystkie wytyczne powinam wysłać do końca tego tygodnia. Do konkursu można się wpisywać przez 2 tygodnie czyli do 25/07/2016. Przewidywane nagrody. Chciałabym jednak żeby brać udział ze względu na zabawe a nie możliwe do wygrania nagrody. W zgłoszeniu chciałabym aby podać:

Imię i nazwisko
emial 

To 2 najważniejsze rzeczy. W wytycznych które zostaną nadesłane podam dokładnie o co chodzi i na jaki adres email można odsyłać swoje ospowiedzi. W ciągu tygodnia powinnam mieć czas aby je sprawdzić i wspólnie z moim pomocnikiem (hehe) ocenik kto zajął pierwsze, drugie lub trzecie miejsce. Za pozostałe miejsca też będą nagordy lecz już mniej okazałe (takie bardziej nagrody pocieszenia). 

Znalezione obrazy dla zapytania konkurs

Plan

Poniedziałek 11/07/2016
A więc moim planem jest zrobienie Q&A z bohaterami Wiecznej miłości potępionych dusz. Pytania mogą być nadsyłane na email: romantycznie-zakochana-blog@wp.pl. Zadawanie pytań zamykam w piątek żebym mogła wszystko przygotować.

Wtorek 12/0/2016
Moim planem na ten dzień jest zrobienie Q&A z autorką bloga (czyli mną :D) gdyż dawno niczego takiego nie robiłam.


Informacja

A więc chciałabym was przeprosić za tak długą nieobecność na blogu. Według moich założeń nowy rozdział powinien zostać dodany jutro koło południa. Wiem że chcielibyście dowiedzieć się co się stanie z Różą i Fabianem.