Q1 : Dlaczego zdecydowałaś się otworzyć własnego bloga?
A1 : Zdecydowałam się otworzyć własnego bloga ponieważ lubię pisać. Pisze dość dużo różnych historii i opowiadań. Lecz tylko dla siebie. Koleżanka poradziła mi że skoro mam talent mogę dodawać własne historie na właśnie tego bloga.
Q2 : Ile będzie części Lekcji Życia?
A2: No więc szczerze powiedziawszy jeszcze nie wiem. Na pewno będzie 40 jeżeli mi się uda i dobrze wyjdzie to możliwe że będzie więcej.
Q3 : Planujesz jeszcze inne tak długie opowiadania?
A3 : Więc... Tak planuje dodać jeszcze inne równie długie opowiadania. Mogłabym zdradzić tytuły ale nie chce psuć niespodzianki.
Q4 : Jak rozpoczęła się twoja przygoda z pisaniem ?
A4: No więc... Na lekcji angielskiego mój nauczyciel (bo ja mieszkam w Irlandii i tutaj lekcje angielskiego są jak w Polsce polski. Tak dodaje na marginesie jakby ktoś nie widział.) poprosił nas o napisanie opowiadania lub historii o tragedii w 2001. Mam na myśli World Trade Centre. Miałam być ofiarą tej tragedii i opisać ją z punktu mojego widzenia. Wtedy kiedy mój nauczyciel to sprawdził powiedział że bardzo mu się podoba i że mam talent. O d tamtego czasu pisze.
Q5 : Czy planujesz kiedyś zakończyć przygodę ze swoim blogiem?
A5 : Kiedyś na pewno ale nie teraz. Kiedy już nie będę miała weny i nie będę umiała pisać dla moich czytelników więcej historii nie będę próbowała robić niczego na siłę. Nie zamknę bloga ale zostawię go z ostatnim postem na pożegnanie.
To tyle w dzisiejszym Q&A. Zapraszam do zadawania jakichkolwiek pytań pod mój numer gg: 33198853. Lub na adres email: pati98-10-14@wp.pl.
Pozdrawiam
Patusia:)
Blog został stworzony by każdy miłośnik romantycznych historii znalazł coś dla siebie. Historie będą dodawane regularnie około 2 czasami nawet 3 razy w tygodniu. Niektóre będą miały tylko jedną część inne kilkanaście. Mam nadzieję trafić w gusta nawet najbardziej wyrafinowanego czytelnika. Zapraszam po więcej historii na stronę http://www.opowi.pl/katalog
wtorek, 30 czerwca 2015
Lekcja Życia cz.10
Po tych słowach
Dorian uśmiechnął się i przepuścił Bartka przodem. Pokazał drzwi swojego
pokoju. Obaj bez słów rozumieli kogo tam można znaleźć. Leżała zwinięta na
łóżku zalana gorącymi łzami. Podszedł powoli do niej i wziął delikatnie w
ramiona. Tulił ją do siebie i głaszcząc delikatnie po złocistych włosach
próbował uspokoić. Wtedy rozległ się jej cichy szept.
-On chciał mnie
skrzywdzić. Ledwo mu uciekłam. Bardzo się go wtedy bałam. – powiedziała mocniej
wtulając się w jego tors. Niemal dławiąc się własnymi łzami.
Bartek zastygł z
ukochaną w ramionach. Wzbierała się w nim złość i rozpacz którą ledwo mógł
powstrzymać żeby nie zrobić jej krzywdy. Zbyt bardzo ją kochał by to zrobić.
Nie chciał upodabniać się swoim zachowaniem do Kamila.
-Co chciał ci
zrobić? – Jego głos brzmiał spokojnie i głucho. Tak nieludzko jakby wyprany z
wszelkich ludzkich emocji, które posiadał.
-Chciał mnie
uderzyć za to że nie przyszłam na jeden z jego wielu meczy, które rozrywał w
tamtym sezonie. Ale wtedy naprawdę nie mogłam. Byłam wtedy na dodatkowych
zajęciach plastycznych o których on wiedział. A wiem że wiedział bo sam mnie na
nie zapisał i przekonywał bym tam poszła.
Jej szept brzmiał
jeszcze ciszej. Jakby bała się że on to usłyszy i będzie chciał zrobić jej coś
jeszcze. Jednak złość wzięła górę. Zsunął ją sobie z kolan i wstał. Zaczął coś
mruczeć pod nosem. Domyśliła się że są to niecenzuralne słowa pod skierowane
pod Kamila adresem. Po chwili był już przy drzwiach. Ona szła zaraz za nim żeby go zatrzymać. Po chwili jednak wybiegł z
domu a ona stała na schodach do domu z
myślą że i tym razem zawiodła.
Bała się o niego. Bała się że coś mu się stanie. Poszła do swojego pokoju,
wtuliła twarz w poduszkę i zaczęła płakać. Jedynie łzy przynosiły jej ukojenie.
Po niespełna godzinie płaczu zasnęła. Bardzo bolała ją głowa i czuła się jakby
wraz z łzami wylała wszystkie swoje emocje i troski. Czuła się pusta w środku.
Po kilkunastu minutach Bartek wśliznął się niepostrzeżenie do jej pokoju.
Popatrzył na dziewczynę. Miała czerwone podpuchnięte oczy. Na pewno płakała
przemknęło mu przez myśl. Podszedł do niej i położył się obok. Wziął ją czule w
ramiona przytulając mocno do torsu. Obudziła się niedługo później w jego
ramionach. Uśmiechnął się do niej czule a chwilkę później pocałował ją w czubek
jej cudownej, mądrej główki, w której teraz kotłowało się tysiące myśli
próbujących się z niej wydostać.
-Nic ci się nie
stało? – strach w jej oczach ujął jego serce w swoje delikatne dłonie. To miłe
że ktoś za wyjątkiem rodziców i siostry się o niego martwi.
-Nie. Jestem
cały. Ale on zapamięta to spotkanie do końca swojego życia.
-Mogę ci coś
powiedzieć? – zapytała niepewnie.
-------------------------------------------------------------------------
Jeśli macie jakieś pytanie dotyczące bloga lub opowiadania proszę
kierujcie je na mój numer gg:
33198853
Lub na mojego e maila:
pati98-10-14@wp.pl
Odpowiedzi na wasze pytania zostaną jak najszybciej udzielone. Proszę nie
wysyłać wiadomości chamskich i bezsensownych, które zajmują tylko mój czas, Raz
na jakiś czas będę pisała wasze pytania i odpowiadała na nie jeśli będziecie
chętni. :) Pozdrowienia Patka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
