niedziela, 29 listopada 2015

Coś innego...

Tak jak było to obiecane dodam teraz coś zupełnie coś innego. Przepraszam za jakiekolwiek możliwe błędy ale pisałam na telefonie.

-----------------------

Karim kochał tylko ją. Była jego marzeniem, snem, pragnieniem. Kochał ją od kiedy tylko pamiętał ale miał pocieszenie w tym że jeśli potrzebowała rady albo ramienia do wypłakania się zawsze szła do niego. Przynajmniej tak mógł z nią być i bezkarnie ją do siebie tulić. 

Tym razem też tak było jednak on miał już dość coś w nim pękło. Pewnie zrozumiał że ona go nie kocha. Że nigdy nie będą razem. 

-Karim! On mnie zostawił bo nie chciałam iść z nim do łóżka. - Powiedziała łkając w rękaw swetra.

- Mam to gdzieś Amelia jak byś nie zmieniała chłopaków jak rękawiczek to może zrobiłby albo myślał o tobie inaczej.

-Czemu tak mówisz?

-Bo mam już dość Amelia. Od wielu lat próbuje ci pokazać że Cię kocham. Staram się byś zwróciła na mnie uwagę. Ale ty wolisz tych idiotów którzy mają w głowie cholera wie co. Mam dość słuchania twoich żali kiedy ty nie widzisz dla kogo tak naprawdę jesteś ważna. 

- Karim... Ja też Cię kocham tylko nigdy ci tego nie mówiłam bo nie chciałam zepsuć naszej przyjaźni. Co jeśli ty byś mnie nie kochał? Moje wyznanie zniszczyłoby wszystko. Całą naszą przyjaźń która jest dla mnie bardzo ważna. Przepraszam.
- Ami?

- Tak??

- Zostaniesz moją dziewczyną?  

- Taaaaaak. - Wykrzyczała rzucając się chłopakowi na szyję.

Od tamtego dnia przez następne 60 lat byli razem i pielęgnowali swoją miłość. W ostatnim dniu ich życia leżeli obok siebie na łóżkach szpitalnych które zsuniete były razem. Lekarze ani pielęgniarki nie miały serca ich rozdzielać w takim momencie bowiem przez całe życie byli razem. I umrzeć też chcieli razem. Jego serce przestało bić o 23.00 jego ostatnimi słowami było "Kocham cię po wieczność". Ona umarła o 00.00 mając na ustach uśmiech a ostatnie słowa kierowała do niego "już do ciebie idę kochanie". 

Dorastali razem i umarli razem. Ich miłość przetrwa lata, wieki, stulecia. Ale ich historii nie będzie pamiętać pamiętał nikt. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz