Przepraszam że tak długo nic nie dodawałam ale przez lekcje i inne pierdoły nie miałam czasu nic napisać i teraz też ledwo zdążyłam coś dodać. Bez zbędnego przedłużania zapraszam do dalszego czytania.
Pozdrawiam
Patusia
-----------------------------------------------------------------------
Oczami Fabiana:
Przyglądała mi się z zaskoczeniem i wdzięcznością kiedy usłyszała moje zapewnienie. Muszę przyznać że była naprawdę piękna. Ale koniec tego. W końcu cały dzień z nią spędzę.
- No dobrze my już wyjdziemy bo zaraz lekcja się zacznie.
- Do widzenia dzieci.
- Do widzenia pani Elżbieto. - odpowiedzieliśmy zgodnie a następnie opuściliśmy recepcje.
Powoli kierowaliśmy się w stronę klasy. Wszystkie dziewczyny odprowadzały ją nienawistnym spojrzeniem. Nie dziwię jej się.
- Jesteś jakąś gwiazdą w tej szkole? Jakimś superbohaterem czy kimś?
Jej pytanie wyrwało mnie z zamyślenia a kiedy dotarł do mnie sens jej pytania wybuchnąłem głośnym śmiechem. po moich policzkach popłynęły łzy ze śmiechu. Ona chyba speszyła się moją reakcją bo spuściła głowę. Pohamowałem się, otarłem łzy i dalej chichocząc odpowiedziałem na zadane mi pytanie.
- Jestem kapitanem drużyny piłkarskiej w tej szkole.
- To by wyjaśniało. -mruknęła po nosem.
- To by wyjaśniało co?
- Dlaczego te dziewczyny tak bardzo mnie nienawidzą. - westchnęła.
- I tak zaraz si rozejdzie plotka że jestem tylko twoim opiekunem więc ci odpuszczą. - spojrzałem na nią a ona uśmiechnęła się.
Poczułem jak ktoś na mnie wpada i ląduje na ziemi. Zdezorientowany zwaliłem z siebie cielsko które mnie przygniatało. Zobaczyłem że to te ciołki od mnie ze składu. Zacząłem się śmiać. Popatrzyłem na Różę i zobaczyłem jak królowa szkolnych plastików ją szarpie. a reszta stoi wokół i się z zaciekawieniem patrzy na zaistniałą sytuację. Podeszłam do nich i pociągnąłem za ramie Monikę królową tapeciar. Ta jak tylko mnie zobaczyła przytuliła się do mnie. Wkurzyła mnie. Odsunąłem ja od siebie zobaczyła na nią z obrzydzeniem.
- Nie przytulaj się do mnie bo mi ubrania tapetą pobrudzisz. - warknąłem.
Pustak spojrzał na mnie zszokowany i zaczęła teatralnie krztusić się powietrzem przyciskając rękę do klatki piersiowej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz