Wracam do was z kolejną częścią mojej jakże pasjonyjącej historii. A tak na marginesie możecie też zajrzeć na notkę pod rozdziałem? Byłabym wdzięczna.
---------------------------------------------------------------------------
Oczami Róży:
Udało mi się bezszelestnie otworzyć okno i wejść do jego pokoju nie robić przy tym żadnego hałasu. Patrzyłam na wyraz jego spokojnej twarzy podczas snu. Miał słodki uśmiech na ustach. Chciałabym wiedzieć co mu się śni. Jego spokojny oddech relaksował mnie i uspokajał. Jego ciepło i zapach bawiły się z moimi wyczulonymi zmysłami. Poczułam się jak strażnik postawiony na straży jego spokojnego snu.
Nad ranem postanowiłam się zmyć. Tak gdy on się obudzi żeby nie było po mnie żadnego nawet najmniejszego śladu. Może nie ma wyczulonych zmysłów jak ja i nie wyczuje mojego zapachu ale wolę nie kusić losu. Biegnąc do domu miałam w głowie jego cudownie spokojną twarz. Chciałabym móc oglądać ją przez wieczność. Dobra teraz to na pewno muszę pogadać z Lucą. Po dotarciu do domu szybko się wykąpałam, wyszykowałam i wyszłam do szkoły. Dzisiejszy dzień zaczął się niesamowicie przez słodką noc spędzoną na pilnowaniu snów mojego opiekuna. Po dojechaniu do szkoły rozejrzałam się ale nie zauważyłam samochodu Fabiana. Pewnie jeszcze nie dotarł i to ja jestem wcześniej. Postanowiłam iść do biblioteki. Wzięłam kilka książek i zaczęłam je studiować. Osobiście uważałam że nie muszę się uczyć ale musiałam utrzymywać pozory. A nie utrzymam ich do póki nie zacznę udawać że się uczę. Choć czasem przydatne jest czytanie takich książek choćby tylko po to by odświeżyć sobie w głowie pewne informacje.
Tak bardzo się zaczytałam że z zamyślenia wyrwał mnie pierwszy dzwonek. Zostawiłam książki u bibliotekarki i obiecałam że wrócę po nie później. Kobieta uśmiechnęła się i zgodziła przetrzymać je pod ladą.
Dobiegłam do sali i szybko zajęłam swoje miejsce zaraz obok wilczka. Zaraz pod moimi rękami znalazło się kilka karteczek. Uśmiechnęłam się i wzięłam w palce pierwszą, Rozwinęłam ja delikatnie i zobaczyłam “CZYŻBY KTOŚ ZASPAŁ?” . Była to wiadomość od wilczka więc odpisałam “TAK WIDZISZ TO FASCYNUJĄCE JAK NIEBO SIĘ ZMIENIA I NIE MOGŁAM OD NIEGO WZROKU ODERWAĆ”. Uśmiechnął się na tą wiadomość i zaraz mi odpisał “TO TY NIE SYPIASZ KSIĘŻNICZKO?”. Pokiwałam przecząco do niego głową. Zdziwił się ale nie napisał do mnie nic więcej. Następna była od Fabiana “JUŻ MYŚLAŁEM ŻE UCIEKŁAŚ I NIE CHCESZ MNIE ZNAĆ”. Zdziwiłam się na treść tej wiadomości. Ale zaraz odpisałam “A TO DLACZEGO?”. Zaraz dostałam od niego odpowiedź “BO MI SIĘ ŚNIŁAŚ KSIĘŻNICZKO I OPISAŁEM CI TO W LIŚCIKU KTÓRY ZOSTAWIŁEM W TWOJEJ SZAFCE”. Uśmiechnęłam się i odpisałam “NIE BYŁAM JESZCZE DZISIAJ PRZY SZAFCE”. Kiedy przeczytał tą wiadomość zdziwił się ale nie odpisał mi nic więcej. Kolejna brzmiała jak kilka poprzednich czyli żebym zostawiła Fabiana bo on jest Nutelli. Bla bla bla codzienne dostawanie podobnych wiadomości już zaczęło mi się nudzić. Muszę o tym porozmawiać z Fabianem. Cały dzień zleciał podobnie jak ranek. Zabawnie ale na ciężkiej pracy.
Po lekcjach udałam się do samochodu. Schowałam tam wszystkie materiały na mój referat i chciałam już wsiąść ale jak zwykle zatrzymał mnie Fabian.
- Hej maleńka.
- Hej maleńki.
- Bardzo śmieszne. Masz ochotę na wypad dzisiaj do kina? Grają “Gwiazd Naszych Wina”. Podobno fajny film.
- Z miłą chęcią.
- Przyjadę do ciebie o 7. Pasuje ci?
- Oczywiście. Będę czekała.
- Nie spóźnię się.
- Mam taką nadzieję.
Zanim powiedział cokolwiek wsiadłam do samochodu i odjeżdżając pomachałam mu. To był dobry dzień. Jeden z najlepszych jakie ostatnio miałam.
------------------------------------------
Czy randka wampirki i człowika uda się i będą się dobrze bawić? Czy coś im przeszkodzi? A może któreś z nich jednym słowem lub wyrażeniem zepsuje przyjemną atmosferę? O odpowiedzi na te pytnia proszę podawać w komentarzach lub na mojego emaila.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz