Zapraszam do robienia ankiety która kończy się za kilka dni. Mam nadzieję że opowiadanie które wybierzecie przypadnie wam do gustu.
---------------------------------
Przechodzące
osoby na korytarzu przyglądali się zaciekawieni wymianie zdań pomiędzy nimi.
Jednak po chwili oboje zaczęli się od nich oddalać aż zniknęli z zasięgu wzroku
na schodach.
- Gdzie idziemy? – dopytywała się dziewczyna po
drodze.
- Zobaczysz.
- Boję się.
- Nie masz czego.
- Jest.
- Niby czego?
- Twoich szalonych pomysłów.
Bartek
zaśmiał się wesoło. Jednak ciągnął Sabinę dalej po chodach w dół. Po dotarciu
na sam dół schodów weszli do pierwszego pomieszczenia koło nich. Po krótkim
momencie uświadomiła sobie gdzie się znajdują. Byli w cichym sekretariacie przy
biurku siedziała pani z wysoko upiętymi włosami. Chciała stamtąd wyjść i
wyciągnąć z gabinetu Bartka. Jednak sekretarka już zwróciła na nich uwagę a
drugim problemem stanowiło to że Bartek mocno ją trzymał. Nie chciała tego żeby
zaraz cała szkoła wiedziała o śmierci jej babci. Nie zniesie słów pocieszenia i
kolejnych kondolencji. Oni nawet jej nie znali. Nie wiedzieli jaka była więc
wolała żeby nikt nie wiedział niż miała im wszystkim mówić jakieś wspomnienia
ze staruszką związane.
- Dzień dobry Bartusiu i Sabinko. W czym mogę wam
pomóc robaczki?
- Widzi pani. Babcia Sabiny miała zawał. Lecz nie
zdążono na czas i niestety odeszła od nas. Tak się złożyło że byłem również i
ja ze swoją rodziną bardzo blisko ze zmarłą.
- Przyjmij moje kondolencje kochanie. – zwróciła
się do Sabiny a ta ledwo dostrzegalnie skinęła głową. – Ale musicie spisać z
tego raport.
- Dobrze. A czy możemy zrobić to w domu?
- Oczywiście. Ale jutro maksymalnie do południa
mam je mieć na biurku.
- Dobrze.
Po tych słowach sekretarka sięgnęła do szuflady i
wyjęła dwa zielone arkusze i podała je Bartkowi. Ten złożył je i włożył między
książki.
- Możecie już iść.
- Do widzenia. Życzymy miłego dnia.
- Dziękuję. Do zobaczenia jutro.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz