150 lat później.
Oczami Róży:
Stoimy właśnie w blasku wschodzącego słońca. Ja w ramionach Fabiana, mój brat ze swoją żoną, Mateusz ze swoją dziewczyną, i moi rodzice. Byliśmy szczęśliwą rodziną. Nie mamy ze sobą konfliktów. Jesteśmy dumni z tego kim jesteśmy. A jesteśmy wampirami najlepszymi z najlepszych. Z rzadkimi i niebezpiecznymi talentami których używamy tylko do obrony naszej rodziny nigdy do ataku. Już raz próbowano odebrać mi szczęście nigdy więcej się to nie powtórzy bo ci których kocham na to nie pozwolą. NIGDY!!
Oczami Fabiana:
Te 150 lat minęło mi jak mrugnięcie okiem. Jestem pojętniejszy niż człowiek ponieważ zapamiętuję szybciej. Przez to nauczyłem się prawie wszystkich języków i każdego kursu na studiach, ponadprogramowe informacje i władanie nad własnym talentem. Jaki mam? Umiem władać nad umysłami wampirów, ludzi, zwierząt, wilkołaków. Jedyną osobą której nie umiem kontrolować to Róża i Kasjan. Resztą mogę manipulować na różne sposoby. Mateusz dostał dar jasnowidzenia połączony z odbieraniem zmysłów lub pokazywaniem złudnych obrazów. Tak samo jak w przypadku mojego talentu tak i jego nie działa na Różę i Kasjana. Jako jedyna rodzina na świecie się nie kłócimy i nie bijemy. Jesteśmy zgodni bo na świecie pośród ludzi i wampirów mamy tylko siebie pomimo wielu sprzymierzeńców. Po pogrzebie mamy spotykałem się z moją siostrą codziennie aż do momentu jej śmierci która nastąpiła w wieku 117 lat. Do końca zachowała ostrość umysłu. Nie chorowała tak bardzo a zmarła ze starości w śnie z szerokim uśmiechem na ustach. Pewnie przyszedł po nią mąż lub rodzice albo wszyscy na raz.. Kto by to nie był zabrał do lepszego świata ostatnią osobę która poświadczyłaby moją prawdziwą tożsamość. Jestem Fabian, Lucas, Leon Harrison. I jestem dumny z bycia wampirem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz