sobota, 25 lipca 2015

Lekcja życia cz.20

-Przyjść do ciebie i coś ci przynieść?
-Nie, mam wszystko. Zostań sobie w domku albo wyjdź ze znajomymi.
-No dobrze jak wolisz. Ale później przyjdę do ciebie.
-No dobrze jak wolisz. Ale później przyjdę do ciebie.
-Nie proszę bo jeszcze się ode mnie zarazisz.
-To nic. Ty mnie odwiedzałeś jak byłam chora.
-No to co. Bo mi się bardzo podobałaś i nie mogłem bez ciebie żyć. Każda chwila bez ciebie była bardzo trudna. Coś jak oddychanie w wodzie.
-Czyli teraz też nie możesz?
-Skarbie. Teraz nie mogę żyć bez ciebie jeszcze bardziej.
-Ohm… Nie wygram z tobą. No dobrze nie przyjdę do ciebie dziś.
-Dziękuję ci skarbie.
-Przyjdę do ciebie jutro po południu na 10 minut.
-Cholercia. Ale ty jesteś uparta. – zaśmiał się Bartek.
-Wiem.
-Dobrze ale uwaga nie wyglądam najlepiej. – ziewnął Bartek.
-Ty też jesteś ale zmęczony. Połóż się już spać. – powiedziała troskliwie.
-Tym razem się kłócić nie zamierzam. Nie obraź się miśku ale już lecę spać.
-Dobrze. Dobranoc.
-Dobranoc kochanie.



Rozłączyli się. Sabina za radą swojego ukochanego wyszła ze znajomymi. Zorganizowali wyjście do kina. Po zakupieniu biletów skierowali się w stronę wyznaczonej sali kinowej. Pośród ciemnych korytarzy trzymali się razem. Kiedy stanęli przed drzwiami dziewczynie przyszedł SMS. „Cześć nie wiem gdzie się podziewasz i nawet nie wnikam. Bartek przytula się do jakiejś dziewczyny w parku. I to na 100% nie jesteś ty. Jakby co daję ci tyko znać”. Przeczytała wiadomość sześć razy i nie mogła w to uwierzyć. Powtarzała sobie w myślach niczym mantrę że jej Bartuś jest chory i koleżanka musiała się pomylić co do wymienionej osoby. Lecz po chwili zaczęły napływać nowe wiadomości z podobną treścią do pierwszego. Zdenerwowana wyłączyła telefon i poszła na film. Postanowiła dobrze się bawić po mimo tego czego przed chwilką się dowiedziała o własnym chłopaku. Postanowiła nie psuć sobie takiego uroczego wieczoru w towarzystwie tak wspaniałych ludzi jak jej przyjaciele. Po filmie razem z przyjaciółmi zdecydowali się pójść do restauracji na kolację. Wróciła późno wieczorem do domu. Cicho weszła do pokoju i powiesiła bluzę na krześle zaraz obok torebki.


Znalezione obrazy dla zapytania paczka przyjaciół




-------------------------------------------------------------------------
Jeśli macie jakieś pytanie dotyczące bloga lub  opowiadania proszę kierujcie je na mój numer gg:
33198853
Lub na mojego e maila:
pati98-10-14@wp.pl 
Odpowiedzi na wasze pytania zostaną jak najszybciej udzielone. Proszę nie wysyłać wiadomości chamskich i bezsensownych, które zajmują tylko mój czas, Raz na jakiś czas będę pisała wasze pytania i odpowiadała na nie jeśli będziecie chętni. :) Pozdrowienia Patka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz