-Przyjść do
ciebie i coś ci przynieść?
-Nie, mam
wszystko. Zostań sobie w domku albo wyjdź ze znajomymi.
-No dobrze jak
wolisz. Ale później przyjdę do ciebie.
-No dobrze jak
wolisz. Ale później przyjdę do ciebie.
-Nie proszę bo
jeszcze się ode mnie zarazisz.
-To nic. Ty mnie
odwiedzałeś jak byłam chora.
-No to co. Bo mi
się bardzo podobałaś i nie mogłem bez ciebie żyć. Każda chwila bez ciebie była
bardzo trudna. Coś jak oddychanie w wodzie.
-Czyli teraz też
nie możesz?
-Skarbie. Teraz
nie mogę żyć bez ciebie jeszcze bardziej.
-Ohm… Nie wygram
z tobą. No dobrze nie przyjdę do ciebie dziś.
-Dziękuję ci
skarbie.
-Przyjdę do
ciebie jutro po południu na 10 minut.
-Cholercia. Ale
ty jesteś uparta. – zaśmiał się Bartek.
-Wiem.
-Dobrze ale uwaga
nie wyglądam najlepiej. – ziewnął Bartek.
-Ty też jesteś
ale zmęczony. Połóż się już spać. – powiedziała troskliwie.
-Tym razem się
kłócić nie zamierzam. Nie obraź się miśku ale już lecę spać.
-Dobrze. Dobranoc.
-Dobranoc kochanie.
Rozłączyli się.
Sabina za radą swojego ukochanego wyszła ze znajomymi. Zorganizowali wyjście do
kina. Po zakupieniu biletów skierowali się w stronę wyznaczonej sali kinowej.
Pośród ciemnych korytarzy trzymali się razem. Kiedy stanęli przed drzwiami
dziewczynie przyszedł SMS. „Cześć nie wiem gdzie się podziewasz i nawet nie
wnikam. Bartek przytula się do jakiejś dziewczyny w parku. I to na 100% nie
jesteś ty. Jakby co daję ci tyko znać”. Przeczytała wiadomość sześć razy i nie
mogła w to uwierzyć. Powtarzała sobie w myślach niczym mantrę że jej Bartuś
jest chory i koleżanka musiała się pomylić co do wymienionej osoby. Lecz po
chwili zaczęły napływać nowe wiadomości z podobną treścią do pierwszego.
Zdenerwowana wyłączyła telefon i poszła na film. Postanowiła dobrze się bawić
po mimo tego czego przed chwilką się dowiedziała o własnym chłopaku.
Postanowiła nie psuć sobie takiego uroczego wieczoru w towarzystwie tak
wspaniałych ludzi jak jej przyjaciele. Po filmie razem z przyjaciółmi
zdecydowali się pójść do restauracji na kolację. Wróciła późno wieczorem do
domu. Cicho weszła do pokoju i powiesiła bluzę na krześle zaraz obok torebki.
-------------------------------------------------------------------------
Jeśli macie jakieś pytanie dotyczące bloga lub opowiadania proszę
kierujcie je na mój numer gg:
33198853
Lub na mojego e maila:
pati98-10-14@wp.pl
Odpowiedzi na wasze pytania zostaną jak najszybciej udzielone. Proszę nie
wysyłać wiadomości chamskich i bezsensownych, które zajmują tylko mój czas, Raz
na jakiś czas będę pisała wasze pytania i odpowiadała na nie jeśli będziecie
chętni. :) Pozdrowienia Patka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz