Schowała
twarz w poduszce. Jakby chciała ukryć się przed jego słowami. Przed jego
prawdą. Bartek spojrzał na nią błagalnie jednak nie otrzymał od niej żadnej
reakcji. Wyszedł z domu Sabiny z poczuciem winy. Wiedział że posunął się za
daleko i nie powinien był tego mówić. Do pokoju weszła jej najlepsza
przyjaciółka. Przytuliła do siebie roztrzęsioną dziewczynę i zaczęła ją
uspokajająco gładzić po plecach. Załkała wtedy jeszcze donośniej. Po chwili w
drzwiach pokoju stanął Bartek. Zobaczywszy wzruszającą scenę cofnął się i
szybko zmienił zdanie. Chciał ją przeprowadzić lecz teraz zmienił zdanie.
Zniknął stamtąd zanim jeszcze ona dowiedziawszy się o jego obecności. Sekundy
po tym poszedł zwierzyła się ze swoich planów o wycieczce szkolnej. Oraz o
terminie kiedy wyrusza.
-Powiedziałaś mu już?
-Zamierzałam. Przed chwilką.
-Mam mu powiedzieć jak się z nim spotkam?
-Sama nie wiem.
-Ty tymczasem nie chcesz go widzieć. Więc mogę cię
wyręczyć.
-No dobrze. Ale zrób to za 3 dni dobrze?
-2 to max na co się zgodzę.
-3 to minimum.
-Teraz to dzień.
-No dobrze już dobrze.- odpowiedziała Sabina ze
śmiechem.
-Kiedy wyjeżdżasz?
-Dziś wieczorem.
-To dlaczego mu tego nie powiedziałaś?
-Słyszałaś wszystko… Jak miałam mu to powiedzieć?
-No tak. A kiedy wracasz?
-Za tydzień.
-U głaszczę go jak szczeniaczka i mu wszystko
powiem. Ufasz mi?
-Pytanie. Jak nikomu innemu na świecie.
-Jedź i baw się dobrze. Ufaj i kochaj. A ja się
wszystkim zajmę.
-Dziękuję jesteś najlepsza.
-Tak wiem i za to mnie tak kochasz.
-------------------------------------------------------------------------
Jeśli macie jakieś pytanie dotyczące bloga lub opowiadania proszę
kierujcie je na mój numer gg:
33198853
Lub na mojego e maila:
pati98-10-14@wp.pl
Odpowiedzi na wasze pytania zostaną jak najszybciej udzielone. Proszę nie
wysyłać wiadomości chamskich i bezsensownych, które zajmują tylko mój czas, Raz
na jakiś czas będę pisała wasze pytania i odpowiadała na nie jeśli będziecie
chętni. :) Pozdrowienia Patka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz