sobota, 25 lipca 2015

Lekcja życia cz.22

Lecz przyznał sam przed sobą że to żałosne „przepraszam” to jedyne co mu przyszło do głowy. Chciał powiedzieć coś jeszcze ale nie wiedział co więc zamilkł. Sabina poczuła wzbierającą w niej złość. Zamachnęła się i uderzyła Bartka w policzek. Skuliła się ze smutku i strachu pod ścianą i szlochała dalej. On zachwiał się na nogach i pochylił się nad Sabiną z ręką w górze. Chciał ją uderzyć tak jak ona zrobiła to jemu. Jednak zatrzymał rękę w połowie drogi i klęknął za nią przytulając się do jej rwących szlochem pleców. Ona jednak szlochała dalej w jego ramionach.
-Przepraszam.
Powiedział błagalnym głosem. Jakby tym razem to jedno żałosne słowo miało coś zmienić. Przytulił ją mocniej do siebie. Nie chciał by smuciła się z jego powodu.
-Czemu… Czemu to zrobiłeś? – wykrztusiła pomiędzy szlochami, żałosnym głosem
-Nocowała u mojej siostry. Przed snem oglądały jeden z kilku horror filmów, które na ten wieczór przygotowała Magda. Ale w nocy miała jakiś zły sen. Przyszła więc do mnie. Przez sen wymruczałem że może położyć się obok. Nie wiem o której godzinie to było. Przytuliłem się do niej przez sen zupełnie nie świadomie. Śniłaś mi się po prostu ty. Możliwe że to dlatego ją przytuliłem.
-Tylko winny się tłumaczy. Poza tym moi przyjaciele wiedzieli cię w parku jak przytulałeś do siebie jakąś dziewczynę. Podobno była ładna.
-Sabinko kochanie moje najdroższe. – pocałował ją w czubek głowy. – To moja kuzynka. Pamiętasz ją? Byłem na spacerze w parku z Maksem. Przybiegła do mnie zapłakana. Nie mogłem odmówić jej pomocy. Była roztrzęsiona więc ją przytuliłem. Czy to tak źle pomóc rodzinie?
-Muszę iść do domu.
-Zostań. Proszę cię zjemy coś tu albo na mieście. Zgódź się błagam.
-Dlaczego?! Po co chcesz żebym została?! Po to żebyś mógł dalej mnie okłamywać i zamydlać mi oczy?! Że mnie kochasz a ja jestem twoją jedyną?! Żeby wszyscy mogli pisać do mnie że znów przytulasz się do dziewczyny, którą z pewnością nie jestem ja?! Ale nawet jeśli to nie zmienia faktu z kim zastałam cię jak przyszłam…

Ona płakała już otwarcie. Nie mogła już dłużej ukrywać swoich łez. Wstała i już miała odejść gdy z pokoju wyszła jej przyjaciółka i podeszła do niej. Powiedziała jej podobną historię ale z jej punktu widzenia. Zdenerwowała się tym że wszyscy tak zgodnie kłamią jej prosto w oczy. Gwizdnęła na Sarę i wybiegła z domu na ulicę. Bartek oraz jej przyjaciółka wybiegli niedługo po niej. Krzyczeli i błagali by się zatrzymała. Ona jednak nie chciała słuchać ich kłamstw. Dla niej było to za dużo. Chciała tylko znaleźć się w domu, poczuć miękki puch poduszki pod wilgotnym od łez policzkiem i móc zasnąć głębokim snem. Była bardzo tym wszystkim zmęczona. Potrzebowała snu. Po kilkunastu minutach rzuciła się na swojego brata łóżko. Sara smutna położyła się zaraz obok niej.


Znalezione obrazy dla zapytania zapłakana dziewczyna



-------------------------------------------------------------------------
Jeśli macie jakieś pytanie dotyczące bloga lub  opowiadania proszę kierujcie je na mój numer gg:
33198853
Lub na mojego e maila:
pati98-10-14@wp.pl 
Odpowiedzi na wasze pytania zostaną jak najszybciej udzielone. Proszę nie wysyłać wiadomości chamskich i bezsensownych, które zajmują tylko mój czas, Raz na jakiś czas będę pisała wasze pytania i odpowiadała na nie jeśli będziecie chętni. :) Pozdrowienia Patka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz