Obie
roześmiały się w głos. Leżały na łóżku do wieczora i rozmawiały o różnych
interesujących je sprawach. Kiedy nadszedł wieczór cała rodzina i Alicja poszli
na miejsce zbiórki. Szybko się pożegnali i Sabina weszła do autokaru. Bartek
przechodząc tamtędy z przyjaciółmi przypatrywał się całej scenie. Był w szoku.
Ale zaraz zalała go fala złości. Zadał w myślach tępe pytanie. Czemu my o
niczym nie powiedziała? Postanowił pójść do domu dziewczyny z samego rana by
dowiedzieć się prawdy. Musiał to załatwić. Przyszła do niego Alicja. Zapukała
cicho do drzwi jego pokoju i weszła powoli. On od razu ostrzegł że nie jest w
humorze do rozmowy. Dziewczyna wzruszyła ramionami i nie dawała za wygraną.
-Mogę ci powiedzieć coś co się zainteresuje?
Obiecuję że później zniknę.
-Gadaj.
-Sabina wyjechała.
-Wiem. Widziałem.
-Pojechała na wycieczkę szkolną.
-Myślałem że ona nie chodzi do szkoły.
-Do niedawna tak.
-To dlaczego mi o tym nie powiedziała?
-Chciała dzisiaj. Ale nie dałeś jej szansy.
-Wiesz może kiedy wróci?
-Za tydzień.
-Pewnie jest na mnie zła.
-Troszkę rozżalona i smutna ale nie zła.
-Alicja?
-Tak?
-Odpowiedz mi szczerze. Czy ja mam u niej jeszcze
szanse?
-Oczywiście! Co za bzdurne pytanie?
-Zazdroszczę ci mała.
-Czego?
-Jesteście przyjaciółkami od zawsze. Znasz ją jak
nikt inny. I tego ci zazdroszczę.
-Jesteśmy przyjaciółkami od urodzenia to prawda.
Ale jej zaufanie wypracowałam z czasem.
-Dzięki.
-Proszę.
-------------------------------------------------------------------------
Jeśli macie jakieś pytanie dotyczące bloga lub opowiadania proszę
kierujcie je na mój numer gg:
33198853
Lub na mojego e maila:
pati98-10-14@wp.pl
Odpowiedzi na wasze pytania zostaną jak najszybciej udzielone. Proszę nie
wysyłać wiadomości chamskich i bezsensownych, które zajmują tylko mój czas, Raz
na jakiś czas będę pisała wasze pytania i odpowiadała na nie jeśli będziecie
chętni. :) Pozdrowienia Patka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz