Adam
wyszedł równie uśmiechnięty jak w momencie w którym tak wszedł. Odpowiedział że
dziewczyna wzięła tabletki nasenne. Ale dopuszczalną dawkę więc nie ma się co
martwić. Adam wybudził ją i kazał teraz odpoczywać. Pozdrowił Alicję i poprosił
Bartka na słowo.
-To moja wina. – powiedział zrezygnowanym głosem
Bartek.
-Wcale nie.
Kiedy się obudziła powiedziała mi wszystko.
-Co masz na
myśli mówiąc „wszystko”?
-Sama ci…
wszystko powie jak do niej pójdziesz. No dobrze ja już lecę bo pager cały czas
daje o sobie znać. Obowiązki. – przewrócił żartobliwie oczami.
-No dobrze. Do
zobaczenia później. Odwdzięczę się.
-No dobrze.
Nawet będziesz miał okazję.
-Co? Jaką?
-Mam na myśli
urodziny babci. Ale jakoś nie mam czasu prezentu zanieść. Zrobiłbyś to za mnie.
-Zapomnij.
Nawet się tam nie wybieram.
-Zrobisz to.
-Zapomnij.
-W takim razie
będziesz moim towarzyszem w czasie jutrzejszej operacji.
-Dobrze. Na to
mogę się zgodzić.
-W takim razie
widzimy się jutro o 3. I pamiętaj nie spóźnij się.
-No. Do
zobaczenia jutro. Na pewno będę o czasie.
-------------------------------------------------------------------------
Jeśli macie jakieś pytanie dotyczące bloga lub opowiadania proszę
kierujcie je na mój numer gg:
33198853
Lub na mojego e maila:
pati98-10-14@wp.pl
Odpowiedzi na wasze pytania zostaną jak najszybciej udzielone. Proszę nie
wysyłać wiadomości chamskich i bezsensownych, które zajmują tylko mój czas, Raz
na jakiś czas będę pisała wasze pytania i odpowiadała na nie jeśli będziecie
chętni. :) Pozdrowienia Patka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz