sobota, 25 lipca 2015

Lekcja życia cz.24

Adam wyszedł równie uśmiechnięty jak w momencie w którym tak wszedł. Odpowiedział że dziewczyna wzięła tabletki nasenne. Ale dopuszczalną dawkę więc nie ma się co martwić. Adam wybudził ją i kazał teraz odpoczywać. Pozdrowił Alicję i poprosił Bartka na słowo.
-To moja wina. – powiedział zrezygnowanym głosem Bartek.
-Wcale nie. Kiedy się obudziła powiedziała mi wszystko.
-Co masz na myśli mówiąc „wszystko”?
-Sama ci… wszystko powie jak do niej pójdziesz. No dobrze ja już lecę bo pager cały czas daje o sobie znać. Obowiązki. – przewrócił żartobliwie oczami.
-No dobrze. Do zobaczenia później. Odwdzięczę się.
-No dobrze. Nawet będziesz miał okazję.
-Co? Jaką?
-Mam na myśli urodziny babci. Ale jakoś nie mam czasu prezentu zanieść. Zrobiłbyś to za mnie.
-Zapomnij. Nawet się tam nie wybieram.
-Zrobisz to.
-Zapomnij.
-W takim razie będziesz moim towarzyszem w czasie jutrzejszej operacji.
-Dobrze. Na to mogę się zgodzić.
-W takim razie widzimy się jutro o 3. I pamiętaj nie spóźnij się.

-No. Do zobaczenia jutro. Na pewno będę o czasie. 


Znalezione obrazy dla zapytania rozmawiajacy chłopcy

-------------------------------------------------------------------------
Jeśli macie jakieś pytanie dotyczące bloga lub  opowiadania proszę kierujcie je na mój numer gg:
33198853
Lub na mojego e maila:
pati98-10-14@wp.pl 
Odpowiedzi na wasze pytania zostaną jak najszybciej udzielone. Proszę nie wysyłać wiadomości chamskich i bezsensownych, które zajmują tylko mój czas, Raz na jakiś czas będę pisała wasze pytania i odpowiadała na nie jeśli będziecie chętni. :) Pozdrowienia Patka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz